-
Akwarium na dobrej drodze do...
Ok, teraz już wiem ile trwa doprowadzanie akwarium do porządku po katastrofie filtrowo-przekarmieniowej o której pisałem tutaj. W sumie, trwało to trochę ponad 4 tygodnie. Dopiero dziś stwierdziłem, że woda utrzymuje właściwy poziom przejrzystości, rozrost glonów został opanowany, a fosforany są wreszcie na akceptowalnym poziomie. Najgorzej wyglądała walka z fosforanami, gdyż konieczne były aż trzy użycia JBL PhosEx Rapid.
W międzyczasie obsada akwarium przeszła lekkie ujednolicenie. Oddałem kardynałki chińskie, a w ich miejsce dokupiłem neony inessa, które są teraz jedynymi rybami w zbiorniku. Wkrótce odejdzie także anubias, który u mnie zdecydowanie się nie sprawdza: zbyt chętnie porastają go glony. Zamiast niego powstanie jakiś trawniczek. Wymienię też część podłoża aby ujednolicić jego wygląd, gdyż obecnie jest to zwykły żwirek przysypany czarnym bazaltem. I nie wykluczam eksperymentu z torfem. W końcu jak neony to czarne wody.
Jeśli chodzi o krewetki i małże, to sprawa wygląda całkiem dobrze. Zarówno małże jak i krewetki mają się dobrze. Jak tak policzyć, to na dniach miną trzy miesiące odkąd sprowadziłem do zbiornika racicznice zmienne. Problemów u krewetek też nie stwierdzam. Rosną, jedzą co popadnie i tylko Red Cherry przestały się rozmnażać. Może to i dobrze, bo mam ich chyba trochę za dużo. Trudno policzyć, ale stawiam na liczbę w okolicy 60-80 sztuk.
-
KL Birkenau (Auschwitz II)
Długo zastanawiałem się, czy w miejscach takich jak obóz koncentracyjny w Oświęcimiu wypada robić zdjęcia. Dalej nie wiem. Na terenie obozów (KL I i KL II) zrobiłem tylko jedno zdjęcie. To poniżej. Przy samym wejściu. Dalej nie byłem w stanie sięgnąć po aparat. Waga i historia tych miejsc powodowały, iż moje nieudolne próby ich pokazania wydawały się profanacją.
Oświęcim, KL Birkenau (Auschwitz II), lipiec 2010 -
Kalwaria Zebrzydowska -> ostatni raz
Ostatnie zdjęcie z Kalwarii Zebrzydowskiej jakim Was męczę. Koniec!
Kalwaria Zebrzydowska, lipiec 2010 -
Nowa zabawka programistyczna
Od około dwóch lat uważam, że JavaScript to język w którym nie da się przyjemnie programować bez użycia frameworka typu jQuery. Przedtem uważałem, że w JavaScript nie da się w ogóle przyjemnie programować, więc nie trudno zauważyć jak bardzo jQuery zmieniło moje nastawienie w tym temacie. Z jQuery wiele rzeczy stało się prostszych i koniec.
W zeszłym tygodniu przyjrzałem się dokładniej innemu produktowi ze stajni jQuery: jQuery UI (User Interface). UI jest rozszerzeniem jQuery zawierającym serię pluginów, widgetów i efektów związanych z interfacem użytkownika (plus kilkanaście tematów graficznych). W zestawie dostajemy kalendarz, dialog, paletę kolorów, pasek postępu, przyciski, obsługę drag&drop, zakładki i jeszcze kilka innych rzeczy. Każdemu, kto musi zmagać z budową interface użytkownika po stronie JS, a jeszcze nie zapoznał się z jQuery UI polecam wizytę na stronie projektu i obejrzenie demosów poszczególnych efektów.
-
Ujęte na urlopie -> Kalwaria Zebrzydowska po raz kolejny
Jeszcze tylko kilka zdjęć z Kalwarii Zebrzydowskiej i przestaję męczyć tym tematem. Obiecuję!Kalwaria Zebrzydowska, lipiec 2010 -
Porządki w akwarium
W ciągu ostatniego tygodnia miałem małe porządki w akwarium. Po pierwsze, jedna z roślin (nawet nie wiem jak się nazywała) tak się rozrosła, że wymagała przycinki od góry. Niestety, po przycince roślina wyglądała średnio, więc musiałem się jej pozbyć ze zbiornika. Jej miejsce zajęłaCryptocoryna wendti. Cryptocoryny, w sumie będzie to już druga roślina z tego rodzaju, czują się u mnie dość dobrze i co ważniejsze, nie porastają jej glony. Zobaczymy jak to będzie wyglądało, ale mam nadzieję, że się przyjmie.
Po drugie, parka kardynałków chińskich musiała odejść z baniaka. Samczyk zaczął terroryzować neony inessa które tylko kryły się po kątach. Kardynałki wylądowały w małżarium i szukają nowego domu. Jest ktoś zainteresowany parką kardynałków? Chętnie oddam. Odbiór w Szczecinie lub Dobrej. Po usunięciu terrorysty neony powoli odzyskują dawną pewność siebie i zaczęły wreszcie wypływać na otwarty teren.
Po trzecie, na stałe przeniosłem już trzy racicznice zmienne do akwarium. Dwie siedzą gdzie je położyłem, trzecia postanowiła pójść sobie na spacer i ślad po niej zaginął. Poszukam przy najbliższym odmulaniu dna.
Kontrolnie zrobiłem dziś pomiar poziomu fosforu (nie robiłem tego od ponad miesiąca) i chyba już wiem co jest przyczyną dużej ilość pływających drobnych glonów: właśnie poziom PO4, który wyszedł poza skalę testu, a więc znacznie przekracza 5mg/l. W piątek planuję zastosowanie JBL PhosEx Rapid i próbę obniżenia fosforu do akceptowalnych poziomów. Muszę chyba też mniej karmić podopiecznych, bo tak szybki wzrost PO4 nie jest normalny. Już ograniczyłem pokarm dla krewetek, w weekend ryby także przejdą na dietę.
-
Ujęte na urlopie -> Kalwaria Zebrzydowska powraca
Po raz kolejny zdjęcie z Kalwarii Zebrzydowskiej. Może trochę przynudzam już tym tematem, ale czy to moja wina, że tamtejszy klasztor jest niezwykle fotogeniczny?
Kalwaria Zebrzydowska, lipiec 2010 -
Miękkość, nie miękkość
Nie potrafię robić miękkich zdjęć. Choćby dzisiaj. Pojechaliśmy nad Zalew Szczeciński coby córka mogła sobie w kaloszach po wodzie pochodzić. Zatoczka ta co zawsze, pogoda jak oczekiwałem, prawie nie ma fal, spokój po horyzont, sielanka... Zachciało mi się miękkiego zdjęcia. Ustawiłem, zrobiłem, podejrzałem na ekraniku i z nadzieją patrzałem w przyszłość. W domu wyszło szydło z worka: do życi z taką miękkością. To się kupy nie trzymało i skończyło się na zabawie suwakami w celu usunięcia tej nieszczęsnej miękkości. Cholera, może jednak kiedyś mi się uda?Zalew Szczeciński, Podgrodzie, sierpień 2010 -
Ujęte na urlopie -> Bochnia, ciąg dalszy
I wracamy do Bochni, a właściwie tamtejszej kopalni soli. Ze zwiedzania kopalni chyba najdłużej zapamiętam dwukrotną podróż windą kopalnianą. W końcu, ponad 200 metrów pod powierzchnię trudno zejść, a później wyjść na piechotę. Wchodząc do ciasnej klatki zakładałem, ze podróż potrwa dość długo. Myliłem się. Winda była diabelnie szybka, a w dodatku otwarta (jak to winda w kopalni) i dwupiętrowa. Niektóre osoby mogą przeżyć niezłą traumę w czasie takiej przejażdżki. A mnie dalej ciekawi jak do klatki ma zmieścić się 8 chłopa ze sprzętem, gdy sześcioro turystów ledwo tam wchodzi.
Szyb Campi, Bochnia, lipiec 2010
-
Ujęte na urlopie -> Kalwaria Zebrzydowska, ciąg dalszy
I wracamy do Kalwarii Zebrzydowskiej. Prawda, że urokliwe miejsce? Po pierwsze, w porównaniu do Jasnej Góry, mniej turystów/pielgrzymów. Po drugie, interesujące położenie w ładnej (z dala od innych budynków) okolicy. Po trzecie, znacząco mniejsza komercjalizacja. Niby jest restauracja, jadłodajnia, sklepik z pamiątkami i tak dalej, ale nie rzuca to się w oczy tak, jak na Jasnej Górze. Generalnie, polecam.
Kalwaria Zebrzydowska, lipiec 2010







