-
Zdjęcie bez komentarza
-
Krewetkowa Służba Oczyszczania
Tak właśnie wygląda metoda oczyszczania mchów przez krewetki o której pisałem wczoraj. Korzeń ze średnio wyglądającym Java Moss wylądował o opanowanym przez Red Cherry akwarium 30 minut przed zrobieniem zdjęcia. Za kilka godzin mech będzie zielony i czysty...
-
Nano krewetkarium: pierwszy tydzień
Nano krewetkarium ma już prawie tydzień. I powoli zaczyna wyglądać coraz lepiej, choć nie obyło się bez nieprzewidzianych kłopotów. Aby nie przedłużać, będzie w punktach:
- Torf z podłoża zaczął strasznie pylić. W wodzie unosiło się pełno jego drobinek. Pylił do tego stopnia, że woda była cała brązowa. Tego, że torf będzie pylił mogłem się spodziewać. Tego, że filtr z zestawu (AquaEl Shirmp Set 10) nie będzie w stanie tego odfiltrować już się nie spodziewałem. Winna okazała się gąbka z dużymi porami. Wszystkie pyłki przelatywały przez nią bez najmniejszej przeszkody. Dziś wymieniłem gąbką na drobną.Już po 2 godzinach z nową gąbką, woda przybrała bardziej naturalny odcień,
- Do Java Moss dołączył Stringy Moss na drugim korzeniu. Zobaczymy jak będzie wyglądało jego przyjmowanie się,
- Przyspieszam dojrzewanie zbiornika. W końcu mam akwarium z dojrzałą wodą. Obecnie, połowę wody z nano krewetkarium stanowi już woda z drugiego zbiornika. Dodatkowo, wypłukałem w nim (10l) gąbkę z dojrzałego filtra. To powinno rozwiązać problem cyklu azotowego
- Odkryłem (?) metodę oczyszczanie mchów ze sklepu. Nie wiem jak w innych miastach, ale w Szczecinie kupny mech nie wygląda najlepiej. Albo jest pełen glonów, albo w połowie brązowy. Metoda na pozostawienie tylko zielonych części jest banalna: mocujemy mech na korzeniu, a korzeń wkładamy na dobę do innego krewetkarium. Następnego dnia mech jest czyściutki i zieloniutki,
- Glony jeszcze nie zaatakowały. I niech tak pozostanie!
-
Zakwaszanie = zafosforowanie
Myśl przewodnia tego wpisu brzmi następująco: „Trzeba dokładnie czytać to, co jest napisane na opakowaniu i nie domawiać sobie tego co nie jest napisane”. No, przejdźmy do rzeczy...
Mam akwarium, w akwarium żyją sobie roślinki, ślimaki, ryby, krewetki, bakterie, glony i inne żyjątka bliżej mi nieznane i nie zawsze pożyteczne. Mam też w domu kran z wodą, zimną i ciepłą (a co, niech wszyscy wiedzą, że mam kran z ciepłą wodą) i tą wodę leję do akwarium. Niestety mój kran ma pewną wadę: woda jaka z niego wylatuje jest zasadowa (około 8pH) i twarda (około 20GH). A to w połączeniu z krewetkami i neonami nie stanowi najlepszego połączenia. Co prawda Red Cherry i neony bez problemu przyzwyczajają się do takich parametrów, ale to nie o to chodzi.
Mieszam więc tą płynną skałę z wodą demineralizowaną w proporcji 50/50 i to rozwiązuje problem twardości. Niestety, nie rozwiązuje problemu kwaśności i mieszanka ma około 7,5pH. Trochę dużo. Kilka miesięcy temu zachciało mi się zbić pH do przedziału 6,5-7pH przy użyciu czegoś skuteczniejszego niż wyciąg z torfu Tropical Torfin. Kupiłem więc Tropical Aquacid na którym widniał zachęcający napis: „Nie zawiera kwasu ortofosforowego”. Fantastycznie, obniża pH, nie zawiera fosforu, nie będzie więc problemu z jego nadmiarem w wodzie i rozrostem glonów. Cóż... myliłem się.
Stopniowo dodawałem Aquacid do wody powoli obniżając jej pH aż do zakładanego przedziału. I tylko dziwiłem się okrutnie przy każdym teście na PO4, czemu poziom fosforanów rośnie, rośnie i rośnie, przekraczając wreszcie zakres testu, czyli 5mg/l. Walczyłem z fosforanami przy pomocy JBL PhosEx Rapid, a te rosły i rosły. Rozwiązanie problemu przyszło gdy z ciekawości zrobiłem test na PO4 wody kranowej i wody przygotowanej do podmiany, już z Aquacidem. Co się okazało?
- woda kranowa: 0mg/l,
- woda o zbitym pH do 6,5: poza skalą, czyli ponad 5mg/l
Co z tego, że Aquacid nie zawiera kwasu ortofosforowego, skoro zawiera inny kwas który w wodzie przekształca się w jony PO4 (a przynajmniej tak mi się wydaje, jeśli dobrze pamiętam lekcje fizyki). Innymi słowy: kwasu ortofosforowego Aquacid może i nie zawiera, ale fosfor jak najbardziej i w krótkim czasie możemy dzięki niemu dostarczyć do akwarium tyle fosforanów, że glonom starczy ich na lata bujnego wzrostu.
Co dalej? Aquacidu już nie leję do wody i przez regularne podmiany ograniczam PO4 w wodzie. Zamiast nim, wodę zakwaszam zwiększoną dawką Tropical Torfin i Tropical Querex. Ryby mają się dobrze, krewetki rosną, a i glony chyba przystopowały.
-
Nano krewetkarium: start
O założeniu małego krewetkarium myślałem już od dłuższego czasu. Plan był prosty: małe akwarium stojące na biurku, a w środku jeden gatunek krewetek karłowatych, jakiś mchy i tyle. Bez ryb, ślimaków i tak dalej. Dziś pojechałem wreszcie do sklepu i kupiłem to co niezbędne do startu i wystartowałem.
Bazą nano krewetkarium jest zestaw AquaEl Shimp Set 10 o pojemności brutto 10 litrów i wymiarach 20x20x25cm. W skład zestawu wchodzi akwarium, filtr, grzałka i oświetlenie (no, dali jeszcze jakieś jedzonko dla krewetek, Red Cherry z ogólnego smakuje), więc część techniczna została załatwiona jednym zakupem.
Dość długo zastanawiałem się na jakim podłożu odpalić zestaw. Niby podłoża dedykowane dla krewetek zapewniają właściwe pH i twardość, ale z drugiej strony, ich cena jest absurdalnie wysoka. Z tego też powodu wybrałem bardziej tradycyjne rozwiązanie: torf plus czarny gres. Na spodzie zbiornika znalazł się torf włóknisty Fluval, który przysypałem czarnym gresem za 5zł worek. Torf załatwi sprawę pH, a woda demineralizowana twardość. Z doświadczeń z głównego zbiornika wiem, że mieszanie kranówy z wodą demineralizowana oraz dodatek torfu (Tropical Torfin) daje pH 6.5, 7 GH, 5KH. Czyli da się żyć. Wystrój będą stanowiły dwa małe korzenie (obecnie jest tylko jeden) porośnięte mchami (na początek Java Moss, na drugi muszę się zdecydować), górka z gresu i może jakiś drobne rośliny na dywan.
Nie rozwiązałem jeszcze problemu krewetek. Chciałbym Crystal Red, ale zobaczymy jakie będę miał parametry po miesiącu. Jak nie dość dobre dla Crystalek to rozważam Yellow lub Babaulti.
Obecnie woda się miesza, mchy się przyjmują (mam nadzieję), a torf z podłoża puszcza bąbelki. Zobaczymy co będzie dalej...
-
Plaża w Rewalu
Rewal, listopad 2010
-
Mgła
Dobra, wrzesień 2010
-
Ostatnie z wesela
Tym razem ostatnie już zdjęcie z wesela Gosi i Adama. W końcu pojechałem tam się bawić, a nie robić zdjęcia :)
Kolonia Głowa, wrzesień 2010 -
Wesele Gosi i Adama
Kolonia Głowa, wrzesień 2010
-
Ślub Gosi i Adama
Dziękuję za umożliwienie wzięcia udziału w Waszym święcie. Było wspaniale, choć dopiero kończę odchorowywać swoje za przesadne swawole na parkiecie :)Łódź, wrzesień 2010










