Myśl przewodnia tego wpisu brzmi następująco: „Trzeba dokładnie czytać to, co jest napisane na opakowaniu i nie domawiać sobie tego co nie jest napisane”. No, przejdźmy do rzeczy...

Mam akwarium, w akwarium żyją sobie roślinki, ślimaki, ryby, krewetki, bakterie, glony i inne żyjątka bliżej mi nieznane i nie zawsze pożyteczne. Mam też w domu kran z wodą, zimną i ciepłą (a co, niech wszyscy wiedzą, że mam kran z ciepłą wodą) i tą wodę leję do akwarium. Niestety mój kran ma pewną wadę: woda jaka z niego wylatuje jest zasadowa (około 8pH) i twarda (około 20GH). A to w połączeniu z krewetkami i neonami nie stanowi najlepszego połączenia. Co prawda Red Cherry i neony bez problemu przyzwyczajają się do takich parametrów, ale to nie o to chodzi.

Mieszam więc tą płynną skałę z wodą demineralizowaną w proporcji 50/50 i to rozwiązuje problem twardości. Niestety, nie rozwiązuje problemu kwaśności i mieszanka ma około 7,5pH. Trochę dużo. Kilka miesięcy temu zachciało mi się zbić pH do przedziału 6,5-7pH przy użyciu czegoś skuteczniejszego niż wyciąg z torfu Tropical Torfin. Kupiłem więc Tropical Aquacid na którym widniał zachęcający napis: „Nie zawiera kwasu ortofosforowego”. Fantastycznie, obniża pH, nie zawiera fosforu, nie będzie więc problemu z jego nadmiarem w wodzie i rozrostem glonów. Cóż... myliłem się.

Stopniowo dodawałem Aquacid do wody powoli obniżając jej pH aż do zakładanego przedziału. I tylko dziwiłem się okrutnie przy każdym teście na PO4, czemu poziom fosforanów rośnie, rośnie i rośnie, przekraczając wreszcie zakres testu, czyli 5mg/l. Walczyłem z fosforanami przy pomocy JBL PhosEx Rapid, a te rosły i rosły. Rozwiązanie problemu przyszło gdy z ciekawości zrobiłem test na PO4 wody kranowej i wody przygotowanej do podmiany, już z Aquacidem. Co się okazało?

  • woda kranowa: 0mg/l,
  • woda o zbitym pH do 6,5: poza skalą, czyli ponad 5mg/l

Co z tego, że Aquacid nie zawiera kwasu ortofosforowego, skoro zawiera inny kwas który w wodzie przekształca się w jony PO4 (a przynajmniej tak mi się wydaje, jeśli dobrze pamiętam lekcje fizyki). Innymi słowy: kwasu ortofosforowego Aquacid może i nie zawiera, ale fosfor jak najbardziej i w krótkim czasie możemy dzięki niemu dostarczyć do akwarium tyle fosforanów, że glonom starczy ich na lata bujnego wzrostu.

Co dalej? Aquacidu już nie leję do wody i przez regularne podmiany ograniczam PO4 w wodzie. Zamiast nim, wodę zakwaszam zwiększoną dawką Tropical Torfin i Tropical Querex. Ryby mają się dobrze, krewetki rosną, a i glony chyba przystopowały.