• Tęcza w Szczecinie

    Podobno Szczecin jest ostatnio sławny na "całą Polskę" z tęczy jaką mieliśmy 2 tygodnie temu. Nie wiem, możliwe, tęcza była z gatunku imponujących. Podwójna. O taka:

  • Nowa wersja Endomondo

    Na szybko: jest nowa wersja Endomondo. Ze zmian:

    • poprawiona obsługa map;
    • informacje o nawadnianiu organizmu;

    Nie miałem jeszcze okazji wypróbować, w tym tygodniu pauza na treningi. Niech sobie mięśnie i stawy trochę odpoczną. A z nowych funkcji szczególnie ciekawi mnie to nawadnianie. Poczekamy, zobaczymy, napiszemy.

  • Remont roweru, worklog, lakierowanie

    Rama doczekała się wczoraj podkładu i pierwszej warstwy lakieru. O ile podkład udało się położyć prawie idealnie, jak na domowe warunki, to z lakierem nie poszło już tak łatwo. Lakier okazał się trochę bardziej płynny niż podkład, a niższa temperatura i wyższa wilgotność zrobiły swoje: zacieki. No cóż, papier ścierny i mam już co robić po południu.

      

    Aha, tak trochę na oko kupiłem podkład i lakier samochodowy Dupli-Color w sprayu z Castoramy. I chyba był to dobry wybór. Nie wiem na jakiej bazie są te specyfiki, ale chyba jakiegoś lakieru nitro. Odparowuje błyskawiczni i schnie równie szybko. Nie polecają kłaść na lakiery na bazie żywi syntetycznych. Ciekawe dlaczego :)

    Zamówiłem też większość części: hamulce, opony, korbę, linki i pancerze. Suport kupię na miejscu, bo muszę przymierzyć do starego (korba mocowana jeszcze na kliny). Podobnie jak gripy. Niech sobie żona wybierze.

  • Remont Arkońskiej i Niemierzyńskiej

    Remontowane od ponad roku Arkońska i Niemierzyńska coraz mniej przypominają dziury w ziemi. Jeszcze trochę asfaltowania, chodniki, ścieżki rowerowe, dokończenie torowiska i będzie po wszystkim. Najwyższy czas.

  • Remont roweru, worklog

    Remont roweru dla żony trwa. Kolejne dwa posiedzenia w piwnicy i :

    • rama została doczyszczona i czeka na pierwszą warstwę podkładu
    • błotniki i osłona łańcucha dostały już po 2 warstwy lakieru i schną. Niestety, lakier na błotnikach (plastik) kiepsko schnie i po 24 godzinach wciąż są lepkie. Trudno, poczekają kilka dni to lakier stwardnieje

    Na zdjęciach wygląda to tak:

     

     

    Teraz niestety trzeba czekać na wypłatę, bo sporo muszę kupić aby skończyć naprawy. Poza tym, co nagle to po diable

  • Like a sir!

    Od kilku tygodni mam ze znajomym nowe hobby: golf. Aby nie było, nie mamy karty członkowskiej w żadnym klubie, nie kończyliśmy kursów i nie mamy zestawu golfowych. W naszej wersji wygląda to trochę inaczej.

    Bierzemy po jednym kiju (ja mam żelazną czwórkę, Grzegorz żelazną piątkę), po kilka piłek golfowych, tak mniej więcej po 5-6 na łebka, wsiadamy na rowery i jedziemy w pola. Teraz tylko trzeba znaleźć kawałek skoszonej łąki, czy po prostu łąki nie zarośniętej wysoką trawą i już. Można grać w crossgolfa. No, grą bym tego tak do końca nie nazywał, bo na naszym poziomie największą radość mamy jak po prostu uda nam się trafić w piłkę i posłać na jakąś sensowną odległość. Dołek? A po co? Zaczynamy gdzie stoimy i wygrywa ten, kto mniejszą liczbą uderzeń trafi w swój rower.

    Poważna grą tego nazwać nie można, ale zabawa jest przednia. Gdyby ktoś chciał spróbować crossgolfa (odmiana offgolf) to z lektury internetu i własnych doświadczeń:

    • żelazna piątka to chyba najwłaściwszy kij. Sam mam czwórkę i też jest OK. Może teoretyczny zasięg trochę mniejszy, ale co tam...
    • kupno nowego kija mija się z celem. Używany kij za 30zł na allegro wystarczy
    • potrzeba dużo piłek. Dużo! Piłki gubią się jak szalone w trawie. Łąka to nie pole golfowe. Używane piłki poza tym, że są używane, też latają. Jedno wyjście (1,5h gry) to około 4-5 zgubionych piłek. Na nowych można więc zbankrutować. A 100 używanych piłek rangowych można mieć za mniej niż 70zł plus wysyłka
    • dobrze uderzona piłka potrafi polecieć naprawdę daleko. A czasami zniknąć, szczególnie uderzając pod słońce

     

  • Remont roweru, worklog

    Jak pisałem kilka dni temu, dostałem rower. Akurat dla żony. Tyle tylko, że rower wymaga solidnego remontu. A nawet więcej niż solidnego, bo wyszło na to, że do wymiany są:

    • suport
    • korba
    • opony
    • chwyty
    • hamulce
    • linki
    • pancerze

    Wiek roweru: nieznany. Marka: nieznana.

    Jakby tego było mało, poprzedni właściciel dość nieumiejętnie przemalował go na biało. Czym? Nie mam pojęcia, jakąś farbką nakładaną pędzlem. Matową. Nie dość, że farba jest matowa, to jeszcze nikomu nie chciało się usunąć, czy nawet zmatowić starego lakieru. W efekcie, biała "farbka" odpada przy byle kontakcie z czymś twardszym niż ludzkie ciało. Wizualnie słabo. Jednak rower ma potencjał, więc zapadła decyzja o malowaniu. Będzie biały z białymi pancerzami linek.

    Jak do tej pory, udało mi się rozebrać go na czynniki pierwsze i wstępnie usunąć "farbkę" i stary lakier. W tym miesiącu chciałbym jeszcze położyć podkład i przygotować ramę do właściwego lakierowania. Czym? Zobaczymy. Gdzie? W piwnicy.

    Przy okazji, okazało się, że rama jest aluminiowa i leciutka. Żonie powinno sie na nim dobrze jeździć.

    Aha, mam też pewne podejrzenia co do wieku roweru. Jedna z dętek została wyprodukowana jeszcze w Czechosłowacji, więc ma co najmniej 20 lat i jest w zadziwiająco dobrym stanie. Czego nie można powiedzieć o jednej z opon, która się po prostu rozpadła. 30 lat? Wcale bym się nie zdziwił.

     

  • Upadające akwarium

    Powiem bez ogródek: moje akwarium upada. Powoli, lecz upada. W życiu pojawiły się inne rzeczy, zainteresowania i tak dalej. Ze szczytowej liczby 3,5 akwariów wróciłem do klasycznej 1 sztuki. Wszystkie gatunki krewetek wylądowały razem i jakoś się dogadują. Tylko Red Cherry powoli dziczeją. Ale nic to, forma dzika też ma swoje zalety, przede wszystkim jest większa i łatwiej ją zobaczyć.

    Nawóz też leją raz na tydzień przy podmianie wody, albo rzadziej. Tak na oko. Tropicala. Glony czasami się pojawiają, ale rośliny rosną na tyle szybko, że wystarczy usunąć zaatakowane liście.

  • Coś nie halo z Google+ na Androida

    Coś nie halo stało się z najnowszą wersją Google+ na Androida. Być może to przypadek który występuje tylko u mnie, lub na wąskiej grupie urządzeń, jednak jak dla mnie uniemożliwia on wykorzystywanie tej aplikacji.

    O co chodzi? Fanem Google+ nie jestem, lecz raz na jakiś czas nachodzi mnie potrzeba zainstalowania ze względu na funkcjonalność albumów zdjęć. Google+ plus Picasa i sprawa dzielenia się zdjęciami z rodziną i znajomymi jest rozwiązana. Była okazja, więc po kilku miesiącach przerwy ponownie zainstalowałem G+ i po kilku godzinach usunąłem. Co się stało? Po instalacji telefon wyraźnie zwolnił. Powtarzam: wyraźnie. Lagi, długie oczekiwanie na reakcję launchera. Do tego, zaliczył taką zwiechę, że uruchomienie telefonu było możliwe dopiero po wyjęciu baterii.

    Na spowolnienie nie było rady. Nie pomagały resety, czyszczenie cache Dalvika, a nawet partycji cache. Po odinstalowaniu Google+ jak ręką odjął. Telefon odzyskał dawny wigor i kolejnego "zwieszenia" nie zaobserwowałem. Być może to przypadek, lecz za dużo tych przypadków jak na 2 godziny.

    Aha, konfiguracja telefonu to:

    • LG P970 aka Swift Black
    • CyanogenMod 7.2 Stable
    • Launcher 7
  • Montaż klimatyzator przenośnego. Poziom: informatyka