• Google Tłumacz

    Google udostępniło nową wersję usługi Google Tłumacz, tym razem z obsługą języka polskiego. Tyle dobrego. Jakość tłumaczeń jest, hmm.... jak się człowiek postara, to zrozumie o co chodzi. Poniżej tekst polski przetłumaczony angielski i znów na polski. Ocenę pozostawiam wam.

    Oryginał:

    "Że też musiałem trafić akurat na godziny szczytu. Cała Marszałkowska była zapchana samochodami. Przejechanie przez nią zajęło by mi kilkadziesiąt minut. A czasu akurat nie miałem. Trzeba było coś zrobić. Spojrzałem na moją mapę przejść przez bramy. Miałem szczęście. Pierwsza brama na prawo zaprowadzi mnie akurat do stacji metra, a stamtąd droga jak batem strzelił. Wysprzęgliłem lewą gąsienicę i skręciłem w miejscu w prawo, zahaczając przy tym o kilka samochodów. Brama była tuż przede mną. Ułamek sekundy przed wjechaniem w nią, uświadomiłem sobie, że mój Abrams się w nią nie zmieści, ale było już zbyt późno. Dodałem tylko gazu i zaparłem się mocniej w siedzenie. W chwile później poczułem potężne uderzenie, głośny łoskot i zgrzyt. To mój Abrams wbił się w bramę, poszerzając ją o jakieś pół metra. W następnej chwili byłem już na podwórku. Spojrzałem w tylny triplex. Z bramy pozostała tylko kupa gruzu. "Trudno" pomyślałem "Położę nowy lakier i może jakieś graffiti, będzie bardziej kolorowy"."

  • Aparaty też mogą być ozdobą

    Kto powiedział, że aparaty fotograficzne nie mogą być ozdobami? I to jakimi, poniżej kilka przykładów:

    • złote obiektywy Leica dla Sułtana Brunei

    Złote obiektywy Leica

    • pozłacana Leica

    Pozłacana Leica

  • Co to jest obiektyw...

    Wbrew pozorom nie będę wyjaśniał czym jest obiektyw, tylko marudził o języku polskim. Dlaczego? Cóż, ci posługujący się językiem angielskim mają prosto. Dla nich, obiektyw to "lens", czyli soczewka. Może trochę mylące, ale w sumie jasne. Soczewka, obiektyw, wszystko ze sobą powiązane. Niby język angielski zna słowa "objective" i "object-glass" ale chyba nikt tego nie używa. I dobrze.

    A u nas? My mamy "obiektyw". Tylko kurna od czego to pochodzi? Na pewno nie od obiektywizmu i obiektywności, bo obiektyw ma z tym tyle wspólnego co ja z piłką nożną. Z ciekawości otworzyłem słownik wyrazów obcych i okazało się, że słowo "obiektyw" pochodzi od łacińskiego obiectivus, czyli "odnoszący się do przedmiotu", soczewka, lub zespół soczewek w  przyrządzie optycznym, zwrócone do obserwowanego obiektu i dający jego rzeczywisty, odwrócony obraz. No i wymiękłem. Od kiedy to obiektyw daje rzeczywisty obraz? Na słowo subiektywny jeszcze bym się zgodził, na rzeczywisty już nie. Obraz za obiektywem jest dość daleki od rzeczywistości jaką dostrzegamy my, a od rzeczywistości obiektywnej jeszcze dalej. A sama etymologia woła o pomstę do nieba: kijek też mogę zwrócić w stronę obiektu. I co z tego? Absolutnie nic... Ech...

  • Amatorzy i profesjonaliści

    Zastanawialiście się kiedyś na znaczeniem słów amator i profesjonalista w ujęciu fotograficznym? Mi się ostatnio zdarzyło trochę o tym pomyśleć w kontekście dyskusji na pl.rec.foto.cyfrowa odnośnie podziału fotografów na amatorów i profesjonalistów: pewien człowiek zaproponował podział względem tego, ile wart jest zestaw fotograficzny. Im dany fotograf więcej wydał na aparat, szkła i inny osprzęt tym dalej było mu do amatora, a bliżej do profesjonalisty. Hierarchia wyglądała następująco: amator, zaawansowany amator, półprofesjonalny amator, amatorski profesjonalista, półprofesjonalista, profesjonalista. Idea szczytna, ale....

    No właśnie, ale.... Osoba tworząca tą klasyfikację najwidoczniej zupełnie nie zna znaczenia słów amator i profesjonalista. Co prawda utarło się, że profesjonaliści zwykle wykonują dobre, warte uwagi zdjęcia, a amatorzy nie koniecznie. Nie można jednak rozróżniać amatorów i profesjonalistów po tym ile wydali na zestaw fotograficzny. Nie można robić tego także po jakości (zarówno technicznej i artystycznej) zdjęć, czy wiedzy i znajomości tematu. Według słowników, definicja amatora i profesjonalisty wygląda następująco:

    amator: rzeczownik, rodzaj męski,
    - miłośnik, ktoś oddany czemuś
    - osoba uprawiająca coś hobbistycznie, niezawodowo

  • Klasy, obiekty, PHP i ja

    Tak się złożyło, że od prawie trzech lat jestem głównym programistą webowej części dość dużej aplikacji biznesowej silnie kastomizowanej pod klientów. Do lutego byłem też jedynym programistą webowym tej aplikacji. No i wiadomo jak to jest, gdy programista jest jeden, a pracy pełno i zwykle na wczoraj: kod ma powstać i działać! Może być bałaganiarski, brzydki. Grunt, że działa. No i kod działa.

    Od lutego jest już nas dwóch i pół pracujących nad tą aplikacją: Grzegorz, Wojtek Praktykant i Ja. Pojawiły się dni bez nawału pracy, można więc trochę popracować nad kodem. I starym i nowym. I jakoś zeszło na programowanie obiektowe (większość kodu napisana strukturalnie, wiem, nie bić!). Z programowaniem obiektowym miałem styczność na studiach. Niestety tam nikt nie był na tyle dobrym nauczycielem, aby pokazać, że obiektowo może być lepiej niż strukturalnie (a strukturalnie programuję pół mojego życia i na studia poszedłem mają wyrobione nawyki w tej dziedzinie). No i pisałem strukturalnie. W zeszłym tygodniu coś mnie jednak tknęło, aby przypomnieć sobie obiektówkę. I był to strzał w dziesiątkę. Przez 4 dni opracowałem klasy bazowe dla kilku funkcji aplikacji i teraz dziwię się, czemu wcześniej nie pisałem obiektowo. To co przedtem powstawało w kilka dni teraz można zrobić w kilka godzin. Przykład: rejestr KP i KW. Funkcjonalnie to samo, tyle, że na odwrót. Raz plus, raz minus. KP powstały ze dwa lata temu, KW trzeba było dorobić teraz. W jeden dzień przerobiłem KP na klasy i nagle się okazało, że KW robi się w 15 minut. Wystarczy nadpisać kilka właściwości klasy bazowej i jedną metodę. Może odkrywam Amerykę, ale jak dla mnie rewelacja! Coś czuję, że więcej już nie będę pisał strukturalnie. Za dużo czasu można w tym stracić i za dużo bałaganu w kodzie wygenerować!

  • DuoLenso: sample rework

    Nawiązując do poprzedniego wpisu o Duolenso: może jednak coś z tego nieszczęsnego obiektywu będzie: obiektyw do zadań specjalnych, czyli symulacji bardzo starych zdjęć. Pobawiłem się trochę kontrastem na jednym z sampli i innymi filtrami. A oto co wyszło:

    DuoLenso Sample 1 Rework 3

    DuoLenso Sample 1 Rework 2

    DuoLenso Sample 1 Rework 1

  • Jobo Photo GPS

    Jobo, niemiecki wytwórca akcesoriów fotograficznych, na targach PMA 08 po raz kolejny zaprezentował urządzenie o nazwie Photo GPS, gromadzące dane o fotografowanych lokacjach.

    Jobo Photo GPS

    Photo GPS montowany jest w mocowaniu lampy błyskowej na górnym panelu aparatu. Po podłączeniu modułu do komputera (przez port USB) możliwy jest transfer zdjęć razem z plikiem danych GPS.

  • Jest takie miejsce... #1

    Każdy powinien mieć miejsce które go uspokaja, odpręża. Do którego chętnie wraca, nawet po latach. Ja takie miejsce znalazłem kilka lat temu. Niby nic wielkiego: jeziorko pośród pól. Jak pomyśleć, to zdecydowanie nic wielkiego, takich miejsc są tysiące. A jednak. Moje miejsce po prostu mnie urzeka. Sam nie wiem dlaczego. Może z powodu dzikich zwierząt które można tam spotkać, może przez te małe wzniesienia, może te drzewa, ta droga, może woda. Nie wiem. A może to, że jest położone blisko mojego domu (jakieś 3km) i można tam pójść na spacer i w pół godziny przenieść się z miasta na wieś? Nie wiem. Czasami nazywam to miejsce Krańcem Wszechświata, choć wszechświat się tam nie kończy.OK, rozpisałem się. Miejsce o którym piszę z kosmosu wygląda tak:

    Odwiedziłem mój Koniec Wszechświata kilka dni temu tuż przed zachodem słońca i To Miejsce znów mnie urzekło. Spotkałem sarny, dziki, żurawie i popełniłem kilka gniotów. Z całą pewnością gniotów, ale zapraszam, bo to miejsce ma coś w sobie!

    1

    2

    zach__d w 7 ods__onach

  • DuoLenso: kolejne sample

    Wczoraj wreszcie udało mi się zrobić kilka zdjęć DuoLenso. I będę szczery: więcej nie będę robił obiektywów nie mając porządnych soczewek z porządnymi powłokami antyodblaskowymi. O ile jestem w stanie wybaczyć brak ostrości i jej spadek przy oddalaniu się od osi optycznej obiektywu (obiektywy miękko rysujące mogą być fajne), to totalnego braku kontrastu i wyblakłych kolorów już tak lekko nie wybaczę. A z resztą, zobaczcie sami:

    DuoLenso Sample 3

    DuoLenso Sample 2

    DuoLenso Sample 1

  • DIY: lampa błyskowa z regulacją mocy - temat powraca

    Temat lampy błyskowej z regulacją mocy powraca. Postanowiłem zbudować coś w rodzaju studyjnej lampy błyskowej z regulacją mocy. Projekt otrzymał nazwę: Własna Studyjna Lampa Błyskowa (w skrócie WueSeLBe). Oczywiście nie mam zamiaru przesadzać z nakładem pracy (leniwy jestem) i budować lampy od początku. Jako baza i źródło części posłuży jakaś stara silna lampa błyskowa. Mam już na oku stosowną lampę na Allegro. Wracając do tematu, na obecnym etapie projekt ma tylko jedno założenie: lampa ma mieć regulację mocy błysku od 1/1 do 1/64. Reszta wyjdzie w praniu.