Jest takie miejsce... #1
Każdy powinien mieć miejsce które go uspokaja, odpręża. Do którego chętnie wraca, nawet po latach. Ja takie miejsce znalazłem kilka lat temu. Niby nic wielkiego: jeziorko pośród pól. Jak pomyśleć, to zdecydowanie nic wielkiego, takich miejsc są tysiące. A jednak. Moje miejsce po prostu mnie urzeka. Sam nie wiem dlaczego. Może z powodu dzikich zwierząt które można tam spotkać, może przez te małe wzniesienia, może te drzewa, ta droga, może woda. Nie wiem. A może to, że jest położone blisko mojego domu (jakieś 3km) i można tam pójść na spacer i w pół godziny przenieść się z miasta na wieś? Nie wiem. Czasami nazywam to miejsce Krańcem Wszechświata, choć wszechświat się tam nie kończy.OK, rozpisałem się. Miejsce o którym piszę z kosmosu wygląda tak:

Odwiedziłem mój Koniec Wszechświata kilka dni temu tuż przed zachodem słońca i To Miejsce znów mnie urzekło. Spotkałem sarny, dziki, żurawie i popełniłem kilka gniotów. Z całą pewnością gniotów, ale zapraszam, bo to miejsce ma coś w sobie!

Odwiedziłem mój Koniec Wszechświata kilka dni temu tuż przed zachodem słońca i To Miejsce znów mnie urzekło. Spotkałem sarny, dziki, żurawie i popełniłem kilka gniotów. Z całą pewnością gniotów, ale zapraszam, bo to miejsce ma coś w sobie!


