-
Moje poddasze
Dobra, sierpień 2009
-
Pan Józef z rodziną w tle
Rogów, sierpień 2009
-
Pan Józef
Rogów, sierpień 2009
-
PHP: Własna obsługa błędów i wyjątków psDebug
PHP, szczególnie od wersji 5 w górę jest całkiem przyjemnym językiem i swoimi możliwościami nie odstaje aż tak bardzo od C++, czy Java. Fakt, jest prostszy, ale odkąd działa w nim prawdziwa obiektówka i wyjątki, dobre programowanie stało się wygodniejsze.
Niestety, PHP nie jest pozbawione kilku niedociągnięć, czasami przeradzających się gigantyczny ból w tyłku. Jednym z nich jest niekonsekwencja zachowania funkcji na błędy. Część rzuca wyjątki, część rzuca błędy, a jeszcze inne zwracają FALSE lub NULL gdy coś nie idzie po ich myśli. Z tego powodu, sensowym wyjściem jest napisanie własnej funkcji obsługi błędów przekształcających je na wyjątki. A skoro można napisać coś takiego, to czemu od razu nie napisać własnej funkcji obsługi wyjątków i dodać kilka innych usprawnień?
Z tych powodów, bazując na klasie wfErrorHandler Grzegorza Godlewskiego, napisałem własną klasę obsługi błędów: psDebug. Jej główne cechy to:
- wszystkie błędy są przekształcane na wyjątki w celu ich późniejszego przechwycenia
- wyjątki które nie zostały przechwycone mogą być raportowane na następujące sposoby:
- elegancki komunikat dla użytkownika nie zawierający szczegółów
- pełny komunikat o błędzie razem ze ścieżką wykonania
- przesłanie w tle komunikatu o błędzie do phHelpdesk (który kiedyś wreszcie opublikuję jako OpenSource)
- dodatkowe funkcje wspomagające obsługę błędów
-
Zosia
Dobra, lipiec 2009
Przy okazji zabawy z córką (Zosia lubi być modelką, choć po każdym zdjęciu każe sobie pokazywać wynik na LCD, co na dłuższą metę trochę irytuje) miałem wreszcie okazję do wypróbowania kilku nowych zabawek foto: lampa 'studyjna' i dwie parasolki refleksyjne.
Z premedytacją piszę o lampie 'studyjnej', bo CY100MR to raczej amatorska tania zabawka. Błyska, ale mocą nie grzeszy i dziś udało mi się ją powiesić. Kilka szybkich wyzwoleń z fotoceli na małej mocy i lampa zaczęła błyskać sama z siebie. Nie pomogło wyłącznie fotoceli, lampy, zabawy w wyzwalanie przyciskiem Test. O dziwo, pomogło dopiero kilkukrotne wyzwolenie lampy przez fotocelę. Dziwne... Anyway, muszę sobie podkupić jeszcze jedną, tylko tym razem tak ze 200Ws. Choć też będzie to tani chińczyk.
Zaś nowe parasolki to 120cm i 90cm od Quantuum. Do tej pory miałem dyfuzyjne, ale straty światła były zbyt duże. Na refleksyjnych straty światła są mniejsze. I to w zasadzie tyle, jeśli chodzi o temat parasolek...
-
Stargardzkie Mvzevm
Stargard, lipiec 2009
-
Analogi magii nie mają...
O duszy i magii aparatów fotograficznych już pisałem. Dziś napiszę jeszcze raz. Krócej, bardziej konkretnie, skrótowo nawet.
Wprowadzenie
W celu wprowadzenia czytelnika w sytuację: coś mnie tknęło i postanowiłem powrócić do analoga, B&W, srebra i tak dalej. Zrobiłem remanent filmów, aparatów, innych szpei. Wyszło na to, że sprawne mam 1 i trzy czwarte zestawu analogowego na film 135:
- Praktica LTL3 w stanie bdb, tyle że czasami lubi sobie film porysować i miewa problemy z naciągiem
- Zenit ET, ale nie jestem masochistą i czasami coś mu się z migawką kaszani
- Canomatic (!), ale jak pisałem, nie jestem masochistą!
- Nikon F55 prawie funkiel nówka
Nie muszę chyba wyjaśniać czemu wybrałem F55. Z powyższych aparatów zdecydowanie najlepszy, choć to model bardzo, ale to bardzo prosty. Ale jak pod niego podłączyć Nikkona 50mm f/1.8D to mniam, mniam... można zapomnieć o prostocie i cieszyć się doskonałym szkłem! Tak przynajmniej mi się wydawało.
Miejsce akcji
Wziąłem dzień urlopu i w ramach akcji 'Raz w miesiącu wyrwij się z domu' pojechałem do Stargardu (o czym może popełnię osobny wpis) na wycieczkę. Jak się okazało Stargard fajne miejsce, więc dziarsko wyjąłem z plecaka Nikona, załadowałem Ilforda i wziąłem się do roboty...
Część właściwa
Magia mnie opuściła, wątpię nawet, czy kiedykolwiek zamieszkiwała mojego F55. Czemu? Bo ja jestem człowiek wygodny, można powiedzieć: leniwy. Lubie kiedy narzędzia mi pomagają, a nie przeszkadzają. A to narzędzie przeszkadzało. Zamiast radośnie robić zdjęcia musiałem zmagać się z ułomnością body. Blokada ekspozycji? Podgląd DOF? Dwa pokrętła? Wygodny uchwyt? Zapomnij... Może body ze średniej klasy mnie zboczyło, a raczej zrobiło wybrednym, ale wbrew temu co twierdzą niektórzy, body też jest ważne. Howgh!
Co ciekawe, podobnych odczuć nie miałem używając ostatnio Lubitela 166, w porównaniu z którym F55 jest mistrzem ergonomii. Czyżby magię mogły mieć tylko analogi bez grama elektroniki w środku? Możliwe...
Wracając do tematu: zdjęcia powstały. Film czeka w lodówce na spadek temperatury otoczenia i nową butelkę octu (ostatnia posłużyła do usuwania kamienia z baterii umywalkowych). Co z nich wyjdzie? To już ta część związana z magią :)
-
Smok
Szczecin, lipiec 2009
-
Obrona Stargardu
Stargard, lipiec 2009
-
Worklog: Encjaki
Mam dobrą i złą wiadomość dla wszystkich, których zainteresował temat Encjaków. Po pierwsze, dobra: wróciłem do tematu i znów grzebię w kodzie. Po drugie, zła: to co wytworzyłem poprzednio średnio mi się już podoba i szykuje się małe refactoring. Innymi słowy: zamiast pisać nowe rzeczy, będę poprawiał stare...







