-
Z mysią w kolorze
Szczecin, kwiecień 2009
-
Brutalny filtr antyspamowy w 5 minut
SPAM jest denerwujący! Nie pisze o tym tylko w kontekście poczty elektronicznej. Chyba każdy prowadzący choć trochę popularną stronę internetową na jakimś popularnym silniku doświadczył 'mocy' robotów spamujących w komentarzach do wpisów. Co prawda silniki stron takie jak Wordpress posiadają pluginy pomagające w walce ze spamem tego typu (Akismet i inne), to nie rozwiązują one problemu w zupełności. Czemu? Robot dalej próbuje spamować ile może, spam trafia do jaila, ale czasami przejrzenie tego w poszukiwaniu porządanych komentarzy może trochę potrwać, serwer jest niepotrzebnie obciążany, a łącze zjadane przez robota (niby to tylko cząstka łącza, ale zawsze).
Ja miałem już dość 30-40 spamowych komentarzy wyłapywanych przez filtr antyspamowy w Wordpress. Co ciekawe, praktycznie wszystkie wpisy pochodziły z tych samych IP. Jak zwykle, najprostsze rozwiązanie było najlepsze: wystarczyło odciąć te IP od źródełka, czyli dostępu do strony.
Jak? Najprościej w pliku .htaccess. Poniżej przykład wpisów w .htaccess odcinających dostęp dla 4 adresów IP. Oczywiście w przypadku innych stron mogą to być inne spamboty i trzeba to samemu sprawdzić. Ale bądźmy szczerzy, nie jest to wyższa szkoła jazdy jak już zna sie schemat.
order allow,deny deny from 194.8.75.149 deny from 194.8.74.220 deny from 195.2.240.105 deny from 194.8.75.163 allow from all
-
Trawa z drzewem na drugim planie
Dobra, luty 2009 -
Krajobraz z mgłą w tle
Dobra, luty 2009 -
Zosia
-
Przeliczanie luksów na EV
Od pewnego czasu na allegro w Fotografia -> Akcesoria -> Światłomierze można spotkać dziwnie tanie światłomierze elektroniczne o pokrętnie brzmiącej nazwie 'Luksomierz (Światłomierz)'. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda pięknie: elektroniczne, dokładne, tanie. Niestety jest pewien problem: po pierwsze, urządzanie wynik podaje w jednostkach zdecydowania niefotograficznych, czyli luksach, zamiast na EV. Po drugie, nie posiada kalkulatora przeliczającego luksy/EV na jednostki bardziej użyteczeczne dla fotografia: przysłona/czas.
Na szczęście, wszystko dla się jakoś obejść, choć nie zawsze musi to być proste i szybkie. Liczbę luksów, jaką zwraca światłomierz można przeliczyć na fotograficzne EV używając następującego wzoru:
EV = log2 (E / 2.5)
gdzie:
- EV - wartość EV
- E - liczba luksów
- matematycznie uzdolnionych inaczej, log2 - logarytm o podstawie 2
Kalkulator fotograficzny: nowa wersja
Zapraszam do zapoznania się i pobrania nowej wersji przygotowanego przeze mnie prostego kalkulatora fotograficznego w formie arkusza kalkulacyjnego. Kalkulator jest przystosowany do wyświetlania na telefonach komórkowych i palmtopach.
Pełna lista funkcji zawiera:
- Obliczenia związane z lampami błyskowymi:
- obliczenie przysłony na podstawie LP, odległości i ISO
- obliczenie odległości lampy od obiektu na podstawie LP, przysłony i ISO
- Obliczenie związane z EV:
- obliczenie EV na podstawie parametrów zwracanych przez światłomier
- obliczenie przysłony na podstawie EV, czasu i ISO
- obliczenie czasu na podstawie EV, przysłony i ISO
- Obliczenia związane z głębią ostrości:
- wyliczenie odległości hiperfokalnej
- wyliczenie zakresu głębi ostrości
- Obliczenia związane ze zmianą jednostek:
- przeliczanie luksów na EV
- przeliczanie EV na luksy
Krótka instrukcja obsługi:
- parametry wpisujemy w pola oznaczone na zielono
- w polach żółtych otrzymujemy wynik
- pola niebieskie to etykietka wyniku
- pola czerwone to etykietka wartości podawanych przez użytkownika
- przy obliczeniach związanych z głębią ostrości konieczne jest podanie rozmiaru krążka rozproszenia. Jego rozmiar zależy od fizycznych rozmiarów matrycy. W arkuszu załączyłem kilka rozmiarów krążka rozproszenia dla popularnych rozmiarów matryc lustrzanek cyfrowych:
- pełna klatka 0,03mm
- crop 1,5 (Nikon DX) 0,02mm
- crop 1,6 (Canon APS-C) 0,019mm
- crop 2,0 (Olympus 4/3) 0,015mm
Arkusz jest dostepny w formacie ZIP, do pobrania tutaj: Kalkulator Foto 2
Pechowy tydzień
Przyznam bez bicia: to był pechowy tydzień (w sumie półtora tygodnia, ale tydzień brzmi lepiej). Zaczęło się o tego, że chcąc zrobić przegląd samochodu dowiedziałem się, że jeżdżę na od grudnia na trzech oponach zimowych i jednej letniej!. Jakoś tak wyszło, że zabrałem złą z piwnicy, mechanik nie zwrócił uwagi podczas wymiany i proszę... Tego samego dnia dostałem jeszcze dość wysoki mandacik, ale o tym nie będę się rozwodził.
Kilka dni później spaliłem wiertarkę. Tania była, wytrzymała prawie 5 lat, żalu wielkiego nie było. Kupiłem nową (też tanią), tyle, że zainwestowałem w trochę lepsze wiertła. Ta wiertarka ma się spalić albo za 5 lat albo w ciągu najbliższych dwóch (jak będzie jeszcze na gwarancji).
Naprawdę ciekawie zrobiło się jednak w piątek. Wstajemy, kierunek łazienka. Ela odkręca ciepłą wodę i po chwili BOOM! Coś wybuchło. Pierwsza myśl Eli: Zosia spadła z łóżka. Moja pierwsza myśl: teściowa spadła ze schodów. Ale zaraz zaraz... nikt kto spada ze schodów lub łóżka nie eksploduje! A bachnięcie było naprawdę solidne. Po chwili jeszcze jedno BOOM! Trochę słabsze. Otwieram drzwi do pomieszczenia z kotłem gazowym, a tam smród spalenizny, z piecyka leci dym, a normalnie niebieski płomień gazowy teraz świeci się na pomarańczowo. Odciąłem gaz w mieszkaniu, Ela pojechała do pracy a ja zostałem organizować speca od pieca gazowego. Przyjechał po kilku godzinach, rozebrał kocioł, popatrzał, powiedział, że chyba wszystko jest dobrze, trzeba włączyć, sprawdzić i wyczyścić. Włączyliśmy, zrobiliśmy smoke testy, działa. Majster piecyk wyczyścił i skręcił. Elę coś podkusiło aby sprawdzić czy rzeczywiście. Okazało się, że nie. Kaloryfery grzeją, ale piecyk ciepłej wody już nie daje. No to majster ponownie piecyk rozebrał i z zakłopotaniem stwierdził, że chyba popsuł termostat. Nowy muszą sprowadzić z Poznania, kosztuje około 300zł, a o tym kto pokryje koszty wymiany pogadamy w poniedziałek. Genialnie! Od piątku do co najmniej wtorku nie mam ciepłej wody. Dobrze, że kaloryfery grzeją. Czekam na telefon od majstra. I mam tylko nadzieję, że to on pokryje koszty części którą popsuł. Ech...
Kopnięciem leżącego był sobotni poranek gdy okazało się, że jedno z kół w samochodzie jest przebite. Koszt wulkanizacji: 35zł. Porównując do kosztów mandatu i tego nieszczęsnego termostatu to już drobnostka...
Ciekawe co przeniesie następny tydzień...
Epson R-D1xG - cyfrowy dalmierz
Firma Epson wprowadziła na rynek aparat cyfrowy R-D1xG, który jest bezpośrednim następcą modelu R-D1. Tak jak poprzednik, także jest wyposażony w matrycę 6,1 Mpix. Oba modele wyróżniają się obudową w klasycznym dla aparatów dalmierzowych.
R-D1xG posiada większy, 2,5-calowy ekran. Kolejną zmianą jest slot na kart pamięci – w R-D1 był kompatybilny z kartami SD, natomiast w nowszym modelu został zastąpiony standardem SDHC. Aparat może zapisywać zdjęcia jednocześnie w formacie RAW oraz JPEG. Dysponuje trzema trybami tematycznymi: do fotografowania ludzi, scenerii oraz w słabych warunkach oświetleniowych. Maksymalna czułość ISO wynosi 1600. R-D1xG początkowo będzie dostępny tylko w Japonii. Spekulowana cena to około $2000, nie jest natomiast znany termin wprowadzenia na rynek.
Apple Safari 4 Beta - do pobrania
Wczoraj pisałem o Apple Safari w wersji 4 Beta, dziś postanowiłem wystawić ją do pobrania z tej strony. Jeśli ktoś jest zainteresowany, zaczęcam do pobrania i wybróbowania Apple Safari 4 Public Beta.






