Trzeci tydzień życia nano krewetkarium "Nabiurkownik" minął pod znakiem spokoju i stabilizacji.

  • Crystal Red już się zaaklimatyzowały. Łażą po mchach i robią swoje. Dwie już przeszły wylinkę, z czego jedna nie bez problemów. Owej crystalce część starego pancerzyka została na głowie. Krewetka wyglądała jakby miała złamane rostrum.
  • samiczka Red Cherry złożyła jajka, wyjaśniając przy okazji zagadkę, czemu w starym zbiorniku RC przestały się rozmnażać: jest ich tam za dużo (chce ktoś kupić ładne RC lub zamienić na mech? Oferta dla szczeciniaków). Będę musiał ją (i samczyka) odłowić i przenieść do starego akwa,
  • kontynuuję nawożenie Easycarbo. Potas i żelazo odstawiłem gdyż pojawiły się glony nitkowate. Nie ma ich dużo, ale są zauważalne. Dawkę Easycarbo zmniejszyłem do 2 kropli na około 8l wody,
  • Stringy moss rewelacyjnie reaguje na nawożenie. Rośnie aż miło, prawie pokrył swój korzeń,
  • Java moss też reaguje, ale w porównaniu do stringy wygląda mizernie. Inna sprawa, że od samego początku wyglądał kiepskawo. Pojawiają się przyrosty, dziś był po raz pierwszy strzyżony, ale ogólny efekt jest jako taki,
  • woda dalej brązowa jak herbata od tych korzeni. Choć zaczynam podejrzewać, że torf z podłoża też może mieć w tym swój udział,
  • dziś zmierzone parametry wody to: 6.5GH, 4KH, 7pH. I nieszczęsne >5mg/l PO4 co jest skutkiem użycia wody z drugiego zbiornika w którym stosowałem Aquacid