-
Okazało się, że nie jestem "prawdziwym Polakiem"
Cholera, wyszło szydło z worka, zdemaskowali mnie! Nawet Tusk się na mnie poznał. Prawda jest smutna: nie jestem prawdziwym Polakiem.
Do czego piję? A co wypowiedzi Donalda o treści: "prawdziwi Polacy uczą swoich synów i córki grać w piłkę". No i klops.... córkę mam, ale jest za mała aby grać w piłkę. W dodatku nie lubię i nie umiem grać w piłkę. A nie będę uczył czegoś na czym się nie znam. Przykro mi... w końcu tylę lat myślałem, że jednak nikt się nie pozna...
-
Benq T850
Firma BenQ wyprodukowała najcieńszy na świecie 8-megapikselowy aparat cyfrowy o grubości zaledwie 14,9 mm. T850 wyróżnia się intuicyjną obsługą i 3-calowym ekranem dotykowym.
Urządzenie z obiektywem Pentax dysponuje czułością 1600 ISO i 3-krotnym zoomem optycznym. Stalowa obudowa dostępna jest w kolorze czarnym lub czerwonym. BenQ T850 jest jedynym na rynku aparatem, który oferuje użytkownikowi unikalną możliwość powiększenia fragmentu zdjęcia poprzez zaznaczenie go palcem na ekranie.
Ponadto aparat dysponuje szeregiem różnych funkcji, m.in.: Smile Catch (wykrywanie uśmiechu), Auto Face Tracking (śledzenie twarzy) oraz Z Lightning (edycja jasności obiektów na zdjęciu).
Źródło: 4press.pl
-
Hop1800: komórka za 10 dolarów
Producenci telefonów komórkowych prześcigają się ze sobą, oferując coraz wszechstronniejsze (i droższe) urządzenia. Firma Hop-On poszła w przeciwnym kierunku – ograniczyła do niezbędnego minimum funkcje telefonu i oferuje go za jedyne 10$.
-
O poprzednim tygodniu słów kilka
O poprzednim tygodniu będzie w jednym poście.
Po pierwsze pech o którym już pisałem. Straty: fotel i kran w kuchni. Fotel kupiłem nowy, nie jest taki zły jak na 200zł (przecena z 299), ale do poprzedniego się nie umywa (drewno, skóra). Żyć trzeba, a nie chciałem wydawać 550zł na porządny skórzany fotel. Nowy ma też taką małą zaletę: jest mniejszy fizycznie i optycznie. W małym mieszkaniu to zaleta. Druga strata to kran w kuchni. Przy okazji wizyty w Leroy Merlin w celu zanabycia nowego kranu naszła mnie refleksja: czym różni się kran za 185zł od kranu za 600zł. Do porównania nie włączam kranu za 80zł, bo ten różni się ewidentnie. Patrzałem na oba krany, patrzałem, porównywałem i nie mogłem znaleść cechy kosztującej ponad 400zł. Może ceramiczne zawory? Ale 400zł dopłaty za coś takiego? Miły człowiek o obsługi też nie mógł mi jednoznacznie powiedzieć co dostaję dopłacając 400zł. Ot, hydrozagadka.... Przy okazji wymiany kranu stwierdziłem, że nie chcę być hydraulikiem. Jakoś się do tego nie nadaję. Tutaj zapomniałem o uszczelce, tam zapomniałem o uszczelce, trochę wody pociekło, ale kran zmieniony, już nie cieknie i co najważniejsze działa...
Po drugie, będzie trochę o drogach w Polsce. W Boże Ciało jechałem w okolice Łodzi, w niedzielę wracałem do Szczecina. Strategia wczesnego wyjazdu sprawdziła się w 100%. Wystarczy wyjechać przed 5 rano aby oszczędzić godzinę czy dwie w tłoku na drogach. Polecam. Gorzowowi należą się brawa za obwodnicę. Ładna, szybka droga omijająca całe miasto. Ale czegoś jej brakuje: dwóch pasów ruchu w każdą stronę. Jeden pas to za mało, szczególnie w perspektywie 2 pasmowej ekspresówki Szczecin-Gorzów. A mogli się postarać i od razu zrobić po 2 pasy.
Ostatni temat tego postu to nowy obiektyw. Będąc w Łodzi zanabyłem drogą kupna obiektyw Tamron AF 55-200 mm f/4-5.6 Di II LD Macro (oj ten Tamron długie nazwy wymyśla). Zdaję sobie sprawę, że szkło nie jest wysokich lotów, ale cena była bardzo atrakcyjna: 279zł. Tanioszka. Ani toto jasne, ani super, ale za taką cenę nie jest źle. Sam obiektyw też mnie dość miło zaskoczył jeśli chodzi o jakość. Myślałem, że będzie dużo gorzej. Dokładnych testów nie robiłem, bo pogoda nie dopisała, ale z tego co uwieczniłem nie jestem niezadowolony. Zostają tylko trzy rzeczy. Czemu to szkło ma w nazwie Macro? Ostrzy od prawie metra, skali odwzorowania nie ma jakiejś szczególnej... Zagadka... Druga sprawa, to plastikowość. W życiu nie widziałem tak plastikowego obiektywu. Plastik, plastik i jeszcze raz miękki plastik. Za to małe i lekkie. Trzecia sprawa to cena: 279zł. Mam podejrzenie czemu tak tanio. W wersji do Nikona jest to obiektyw bez własnego napędu. AF nie działa więc z amatorskimi body typu D40, D40x, D60. AF działa dopiero w puszkami o klasę wyżej, czyli D80, D200 i tak dalej. Pojawia się więc paradoks: amatorskiego szkło które nie działa z najtańszymi puszkami. Wniosek: brak zbytu, szkło zalega, trzeba się go pozbyć. Pewnie stąd taka promocja (na początku swojej kariery szkło kosztowało ponad 600zł). Jak dla mnie bomba!
-
Apple Safari
Coś mnie dziś naszło na wypróbowanie nowej przeglądarki: Apple Safari. Zainstalowałem, poklikałem, pobawiłem się i... I z jedenej strony mi się podoba ze względu na "inny" UI, wiadomo, Mac. A z drugiej strony, jestem głęboko rozczarowany z kilku prostych powodów:
- Safari jest powolne. Dużo wolniejsze od Firefox 3, Firefox 2, czy nawet IE7. A to znaczy, że Apple kłamie pisząc: "Safari is the fastest web browser on any platform". Blah... OK, co do IE7 to nie mogę się zdecydować, ale od FF3 jest wolniejsze z całą pewnością
- Co za cholerny designer wymyślił przeglądarkę w której nie da się wyłączyć wygładzania czcionek?! Można tylko zmieniać "intensywność". Wyłączyć już się nie da, a przynajmniej nie znalazłem. Szczerze? Ta opcja, a właściwie jej brak, dyskwalifikuje Safari w moich oczach.
- Ma problemy z właściwą obsługą JS. Osobiście znalazłem stronę, w której onclick na obrazku powodował wyzwolenie onclick na divie położonym 100px wyżej i 50px w prawo od obrazka w który kliknęliśmy.
- Po dłuższym używaniu stwierdzam jednak, że UI Safari jest bez sensu pod Windows. Może to ma więcej sensu z Mac OS, ale z Windowsem zdecydowanie nie idzie w parze.
Podsumowując: jak ktoś chce spróbować, to proszę bardzo, ale osobiście odradzam. A szefowi projektu Safari w Apple proponuję zastanowienie się nad sensem wypuszczania tej przeglądarki dla Windows. To na dłuższą metę nie ma sensu....
-
Olimpijski Kodak M2008
Olimpiada w Pekinie coraz bliżej, czas więc na "specjalne", olimpijskie wersje różnych rzeczy, w tym aparatów fotograficznych (wiadomo, nic tak nie nakręca sprzedaży jak dobry product-placement i lot na fali popularności wydarzeń takich jak Olimpiada).
Tym razem padło na Kodaka, który zdecydował się wypuścić aparat M2008 będący w rzeczywistości Kodakiem M1033 z nowym nadrukiem. Innymi słowy, za około $270 dostajemy 10Mpix, 3" LCD, zoom x3 (no i znów ktoś nie podał ogniskowych, a zresztą one i tak nikogo nie interesują. Choć nie, przynajmniej na zdjęciu widać, że ekwiwalent 35-105mm) oraz możliwość kręcenia filmów 720p. A do tego logo Olimpiady na obudowie.
Aby było ciekawiej, M1033, bez loga Olimpiady oczywiście, można kupić za $220 za Wielką Wodą lub za 630zł w nas. Wow...
Źródło: Engadget
-
Zoom a ogniskowa
Będzie dziś o jednej z największych ściem marketingowych w dziedzinie fotografii. W dodatku takiej, którą podchwyciły miliony. O czym mówię? O zoomie, czyli o wartości która nic nie znaczy, a prawie wszyscy patrzą na nią kupując aparat cyfrowy. Ale zacznijmy od początku, czyli wyjaśnijmy sobie, czym jest zoom.
Zoom jest to stosunek dłuższej ogniskowej do krótszej ogniskowej obiektywu zmiennoogniskowego.
Proste. Innymi słowy, dla obiektywu 30-90mm, zoom wynosi 3, a dla 18-135 wynosi 7,5. No i pięknie. Jest tylko jeden problem. Zoom jako taki nie mówi absolutnie nic o bardzo ważnej cesze obiektywu: kącie widzenia. Dlaczego? Gdyż jest to stosunek dwóch ogniskowych. Ginie informacja o tym, czy są to ogniskowe "długie", czy "krótkie". Przykład: weźmy dwa obiektywy: 10-20mm i 100-200mm. Dla obu zoom wynosi 2, lecz są to zupełnie inne obiektywy. Pierwszy jest bardzo szerokokątny, drugi to już teleobiektyw. A zoom co? Zoom stoi w miejscu.
Moja rada: wybierając aparat nie patrzmy na zoom. Ta wartość naprawdę nie mówi nic konkretnego. Wysilmy się trochę i poszukajmy ogniskowych na obu końcach obiektywu, przeliczmy na ekwiwalent dla klatki 35mm i ruszmy trochę głową. Przydaje się!
-
Pentax Optio V20
Nowa cyfrówka Optio V20 firmy Pentax jest typowym kompaktem z 5-krotnym zoomem optycznym i dużym, 3-calowym ekranem LCD o kątach widzenia 170 stopni z każdego kierunku.
Aparat dysponuje technologią rozpoznawania twarzy „Face Recognition AF&AE”, która automatycznie ustawia ostrość na i ustawia optymalną ekspozycję. W dodatku, urządzenie posiada funkcję „Smile Capture”, która wykrywa uśmiech i automatycznie wykonuje zdjęcie. Z kolei „Blinking Detection” informuje użytkownika, że fotografowana osoba mrugnęła podczas wykonywania ujęcia.
Pentax Optio V20 ma rzomiary 97,5x56,5x23,5 mm i waży 145 g. Rozdzielczość matrycy to 8 Mpix.
Źródło: 4press.pl
-
Presslife Vertex - Nadchodzi koniec ery dyfuzorów?
Czyżby era wielkich i niewygodnych dyfuzorów na lampy błyskowe miała odejść w zapomnienie? Chyba nie, ale firma PRESSlite wkrótce ma wypuścić na rynek coś, co z całą pewnością może zrewolucjonizować sposób używania lampy błyskowej w pomieszczeniach.
Ale po kolei. PRESSlite VerteX to układ dwóch luster na stelażu który możemy umieścić na lampie błyskowej. Zarówno cały stelaż, jak i każde z luste możemy obracać i odchylać w praktycznie dowolny sposób kierunkując błysk lampy. Możliwe staje się skierowanie połowy błysku w lewo, połowy w lewo, części w przód, części w tył. Możliwość jest wiele i tylko o kreatywności fotografa zależy jak uformuje błysk. Polecam zapoznanie się z 3D Demo, lekki opad szczęki gwarantowany.
Niestety, nie ma róży bez kolców: produktu jeszcze nie ma. Można go co najwyżej zamówić za $34,95 mając nadzieję, że przyślą wcześniej niż później.
-
Meblowy nekrolog
Z żalem informuję, iż po 9 latach wiernej służby odszedł do krainy Wiecznych Tapicerzy mój Ulubiony Fotel. Następca nie umywa się do pięt poprzednikowi...





