-
Kwadratowy Szczecin 1
O mojej ostatniej fascynacji kwadratem pisałem w poprzednim poście. Teraz ta fascynacja przybrała rzeczywistą formę: realizuję krótki cykl zdjęciowy pod tytułem Kwadratowy Szczecin.
-
Kwadraty mi w głowie
O tym, że ostatnio czarno-biały kwadrat mi w głowie można było przekonać się już tutaj. Ostatnio ten trend nasilił się. Nie dość, że aparat mam przestawiony praktycznie na stałe na B&W, to w dodatku już kadruję do kwadratu, a myśl o zrobieniu kolorowego zdjęcia wywołuje u mnie drgawki. To nie koniec. Przy obróbce dodaję winietę. Czy to przypadek rudolfizmu?
-
Od JPG do RAW do JPG
Na początku pracy (mocne słowo) z lustrzanką cyfrową, zdjęcia robiłem wyłącznie w JPG. Bo szybciej, bo nie potrzebuję RAW i tak dalej. I jakoś się toczyło. Po pewnym czasie postanowiłem wypróbować zalety fotografii w RAW. Wiadomo, więcej można wyciągnąć w postprocesingu. Nie powiem, spodobało mi się. Sporo możliwości ingerencji, zabawy w krzywymi, balansem bieli, prawie bezbolesna korekcja o 1EV w każdą stronę. Cud, miód i orzeszki.
Jakiś 2 tygodnie temu naszło mnie olśnienie: ja jednak nie potrzebuję RAW. Naprawdę! Czemu? Ano temu, że i tak zawsze staram się dopieścić zdjęcie przed jego zrobieniem. WB zawsze ręcznie, kompensacja ekspozycji, kontrola na histogramie i takie tam. Złapałem się nawet na tym, że wywołując RAW staram się go doprowadzić do takiej postaci jak zapisany razem z nim podgląd w JPG. I wywołując RAWy tylko dokładałem sobie niepotrzebnej pracy. Cenię swój czas (to łagodne określenie na bycie leniwym) i RAWy poszły w odstawkę. Nie zmienia to faktu, że jak któregoś dnia będę musiał niedoświetlić o 1 czy więcej EV lub będę miał BARDZO WAŻNE ZDJĘCIA KTÓRYCH NIE MOGE SPAPRAĆ to wybiorę RAW. Ale dla 95% zdjęć nie widzę takiej potrzeby.
-
Dni Techniki Kolejowej 2008
Mam poważne zaległości, które dopiero teraz zacząłem nadrabiać: ponad miesiąc temu, w dniach 14-15 czerwca odbyły się Dni Techniki Kolejowej (nie tylko w Szczecinie). Muszę przyznać, że program był ciekawy: zwiedzanie jedynego czynnego w Polsce zwodzonego mostu kolejowego, nastawni, lokomotywowni, wycieczki kolejowe i wszystko za free.
Osobiście wziąłem tylko udział w 1,5 godzinnej wycieczce na zwodzony most kolejnowy w Szczecinie Podjuchach. Ciekawy kawałek techniki, oprowadzający byli na tyle mili, że specjalnie dla nas kilka razy podnieśli i opuścili most, pokazali z każdej strony, wyjaśnili, poopowiadali.
Oczywiście, nie byłbym sobą, gdybym nie popełnił kilku zdjęć.
-
Nieustający Test Akumulatorów #3
Zgodnie z zapowiedzią, postanowiłem zmierzyć stopień samorozładowania ogniw Energizer 2500mAh (tak naprawdę ogniwa są Sanyo, a Energizer je tylko oznaczył swoim logo). Anyway, wyniki są raczej kiepskie, choć i tak lepsze niż myślałem.
- 4 dni
- pojemność nominalna: 2500mAh
- pojemność rzeczywista: 2310mAh
- pojemność zmierzona: 2120mAh
- pojemność nominalna: 2500mAh
- 7 dni
- pojemność nominalna: 2500mAh
- pojemność rzeczywista: 2300mAh
- pojemność zmierzona: 2030mAh
- 14 dni
- pojemność nominalna: 2500mAh
- pojemność rzeczywista: 2270mAh
- pojemność zmierzona: 1650mAh
- 21 dni
- pojemność nominalna: 2500mAh
- pojemność rzeczywista: 2290mAh
- pojemność zmierzona: 1120mAh
- 28 dni
- pojemność nominalna: 2500mAh
- pojemność rzeczywista: 2300mAh
- pojemność zmierzona: 450mAh
Na sam koniec naładowałem 4 ogniwa do pełna i odłożyłem na 6 tygodni. Dopiero ten test obnażył słabość ogniw. Z 4 ogniw tylko 2 miały w sobie trochę energii (około 200mAh). Pozostałe dwa były martwe. Wniosek: nie kupować ogniw 2500mAh produkcji Sanyo, nie ważne, czy sprzedawane jako Sanyo, czy Energizer, czy pod jeszcze inną marką.
- 4 dni
-
Tamron AF 55-200 mm f/4-5.6 Di II LD Macro
O tym, że kupiłem jakiś czas temu obiektyw Tamron AF 55-200 mm f/4-5.6 Di II LD Macro pisałem już ze dwa miesiące temu. Przez ten czas nawet zrobiłem nim kilka zdjęć (szkoda, że nie w Hali Mirowskiej) i mam coś co, można nazwać samplami (podczas sporego przypływu optymizmu). Anyway, szkło jak na swoją cenę jest OK, choć nie używam go zbyt często. Jakoś zakres nie ten teges... Poniżej kilka przykładowych zdjęć:
-
Pulsar Online: worklog
Może ktoś pamięta, ponad rok temu zacząłem prace nad grą internetową typu MMORPG pod tytułem Pulsar Online. Po dość długiej przerwie wróciłem do tematu. Niestety, gdy tylko zobaczyłem ukończone fragmenty kodu stwierdziłem, że coś tu nie halo i przez ponad 3 tygodnie w czasie wolnym przepisywałem to, co niby już działało. Teraz też działa, ale lepiej. Trochę ruszenia mózgownicą, kilka przydatnych klas w PHP (z dwóch jestem szczególnie dumny: klasa cache w danych sesji i klasa trochę upodobniająca MySQL do bazy obiektowej z automatyczną synchronizacją cache i bazy) i to co działało, działa dalej, tyle, że lepiej, szybciej i wygodniej się to oprogramowuje.
Anyway, powstały też nowe rzeczy:
- mapa systemu
- nawigacja i wyszukiwanie najkrótszej drogi do celu
- podstawowe operacje na wyposażeniu i uzbrojeniu
- inne drobne sprawy
Obecnie siedzę nad obsługą NPC. Drugi dzień męczę skrypt tworzący NPC na podstawie szablonów. Jeszcze kilka dni i choćby ta drobnostka będzie działać...
-
Zdjęcie z komentarzem
Powiem szczerze, odkąd mam w pracy dodatkowy monitor do notebooka, nie wyobrażam sobie pracy programisty z jednym monitorem. Jeden monitor = mało efektywna praca. Dwa monitory są OK, choć czasami się zastanawiam, czy nie przydałby się trzeci....
-
Mobilne Allegro.pl: Update
Dla wszystkich tych, którym brakowało przejścia z mAllegro do pełnego Allegro.pl mam dobrą wiadomość: stosowne przejście już jest, tuż obok linku "Moje Allegro". Dziękuję i zapraszam.....
-
Mobilne Allegro.pl
Sprawa do tej pory przeszła niezauważona (od wczoraj od godziny 13) więc chyba czas ją naświetlić. Wczoraj Allegro.pl uruchomiło mobilną wersję swojego serwisu: mAllegro. Jak na razie mAllegro nie jest reklamowane, tylko użytkownicy korzystający z przeglądarek mobilnych są automatycznie przekierowywani na mAllegro.
mAllegro jest uproszczoną wersją Allegro.pl, pozwalającą na przeglądanie i wyszukiwanie aukcji, kupowanie i zarządzanie aukcjami obserwowanymi. Nie pozwala na wystawianie aukcji i komentarzy. Jest przystosowane do wszystkich urządzeń mobilnych wyposażonych w przeglądarki zgodne z XHTML. Aby nie narażać użytkowników telefonów komórkowych/smartfonów/palmtopów na długi czas załadowania strony i wysokie koszty połączeń, zawartość strony jest maksymalnie uproszczona, obrazki są przeskalowywane, a interface przystosowany do nawigacji z klawiatury numerycznej.
Dlaczego o tym piszę i czemu tyle o tym wiem? Sprawa jest prosta: maczałem w tym swoje palce, a dokładniej, byłem jedym z programistów tworzących mAllegro. Krytyki nie przyjmuję, zakres funkcjonalny był dokładnie określony ze strony Allegro.pl, ja go tylko zrealizowałem. Oczywiście nie byłem sam i pochwały (bo tylko to przyjmujemy) należą się całemu zespołowi programistycznemu (to do Ciebie, Grzesiek)! Muszę przyznać, jestem z tego dumny jak cholera!
Jeśli ktoś chce zobaczyć mAllegro na zwykłej przeglądarce, zapraszam na mobile.allegro.pl.







