-
Microsoft i Skype = Skynet
Źródło: tutcast.com -
Za kulisami Pulsar Online, baza danych
Jak już kilkukrotnie na łamach tego bloga pisałem, od kilku lat pracuję nad przeglądarkową grą MMORPG, której rozgrywka osadzona jest kosmosie. Cytując mój wpis sprzed półtorej roku:W Pulsar Online to gra przeglądarkowa typu MMORPG w której wcielasz się pilota statku kosmicznego i zostajesz przeniesiony do wszechświata Pulsar. Wszechświat jest podzielony na systemy, a systemy na sektory. W systemach znajduję się sektory różnych typów (asteroidy, mgławica, itp.) różniące się parametrami oraz zasobami jakie w nich występują. Oprócz tego, w systemach są ulokowane stacje i porty kosmiczne. Gracz ma możliwość poruszania się wewnątrz systemów jak i pomiędzy nimi (używając Wrót Skoku), dokowania do portów i stacji, kupna i sprzedaży towarów, zbierania zasobów z przestrzeni kosmicznej. Dzięki handlowi i zbieractwu można kupować lepsze statki, wyposażenie i uzbrojenie. Posiadając odpowiedni statek można walczyć z innymi graczami.
Ostatnimi czasy znów przysiadłem fałd i zintensyfikowałem prace nad grą. Wielkimi krokami zbliża się kolejna (ostatnia) wersja Alfa i publiczna Beta. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, gra ujrzy światło dzienne na początku wakacji 2011. Na dzień dzisiejszy, termin pierwszego lipca jest jak najbardziej realny.
-
Ptasio numer 3
Świnoujście, kwiecień 2011
Jak zapewne widać, po ostatnich wpisach, w ostatni weekend byłem na morzem. Tak dokładniej, w Świnoujściu. Morze jak morze, plaża jak plaża, Świnoujście jak to Świnoujście, mewy jak mewy. Niby nic wielkiego, ale duża liczba ptaków na hektar plaży znacznie ułatwia fotografowanie. Jak tu się nie uda, to idziemy 5 metrów dalej i znów mamy co 'uwieczniać'. Zdaję sobie sprawę, że te ostatnie zdjęcie mew (tak, wiem, że nie koniecznie muszą być 'prawdziwe' mewy, ale używam tego terminu jako zbiorcze określenie fauny latającej wybrzeża morskiego) to kicz. Ale trudno. To mój kicz i będę z nim robił co będę chciał :)
-
Era post-PC, moje trzy grosze
Kilka minut temu przeczytałem ciekawy artykuł na antyweb i nie mogłem się powstrzymać, aby nie wtrącić swoich trzech groszy.
Jeśli więc chcemy naprawdę ogłosić erę post PC to miejmy na to jakiekolwiek argumenty (inne niż spadająca sprzedaż PC), bo przecież nikt chyba na poważnie nie myśli że ekran bez klawiatury czy mini komputer jest zmianą na tyle znaczącą aby można było ogłosić koniec ery PC.
Zgadzam się powyższym stwierdzeniem w 100%. To, że internet mobilny, czy w ogóle komputer mobilny, zdobywa coraz większy udział w rynku jest naturalną koleją rzeczy. W niektórych zastosowaniach komputer/smartfon/tablet bije PC nagłowę. I nic dziwnego. W końcu największą wadą użytkową komputera stacjonarnego, czy nawet laptopa i netbooka jest jego upośledzona mobilność. Tak, tak, spróbujcie użyć netbooka na przystanku, czy w autobusie. Jest to, co najmniej, upierdliwe. A zwykle niewykonalne.
-
Ptasio numer 2
Świnoujście, kwiecień 2011 -
Ptasio
Świnoujście, kwiecień 2011
-
Nabiurkownik po restarcie
Moje 10l krewetkarium o nazwie kodowej 'Nabiurkownik' doczekało się wczoraj restartu. Zwykły czarny żwir zastąpiłem podłożem przeznaczonym specjalnie dla krewetek, czyli w tym przypadku czarnym Aqua-Art Shrimp Sand. Nie wiem dlaczego podłoże nazywa się czarnym, bo czarne to ono zdecydowanie nie jest. Ciemno brązowe a owszem, ale zdecydowanie nie czarne.
-
Tydzień temu jeszcze była zima
Szczecin, Dziewoklicz, styczeń 2011 -
Battlefield Bad Company 2 - Subiektywny przegląd broni, część 1
O samej grze Battlefield Bad Company 2 napisano i powiedziano już dużo. Moim zdaniem jest to obecnie najlepszy multiplayer FPS i kropka (singiel jest dobry, ale w porównaniu do multi się chowa). Gram w BF:BC2 od marca 2010 i ciągle nie mam dość. Może nie jestem mistrzem, ale najgorszy też chyba nie. W najbliższym czasie postaram się zamieścić kilka wpisów na temat gry, głównie w kontekście gry online. Dziś pierwsza część subiektywnego (bardzo subiektywnego) przewodnika po uzbrojeniu.
M416
Moim zdaniem najlepsza broń w całej grze. Co prawda, przez dłuższy czas nie mogłem się do niej przekonać i preferowałem AN-94 Abakan, lecz gdy poznałem jej sekrety, stała się moim ulubionym karabinkiem. M416 łączy dużą siłę rażenia z celnością i szybkostrzelnością. Nadaje się więc do walki zarówno na mały, jak i średni i duży dystans. Jej główną wadą jest spory odrzut, więc trzeba zapomnieć o ogniu ciągłym na średni i duży dystans. Strzelamy krótkimi seriami i tylko na mały dystans można stosować ogień ciągły.
Co do strzelania na duży dystans, z M416 da się spokojnie zdejmować snajperów, na przykład przez szerokość mapy Arica Harbor w trybie podbój. Trzeba tylko pamiętać o 1-1,5 sekundowych przerwach pomiędzy seriami w celu korekty i ustabilizowania broni po strzale.
Sensownym dodatkiem jest kolimator (red dot) i amunicja magnum.
Zdjęcie bez komentarza








