Fuszerka na Arkońskiej
Nie dalej niż wczoraj pisałem o asfaltowej ścieżce rowerowej wzdłuż remontowanych ulic Arkońskiej i Niemierzyńskiej, a znów muszę o nich napisać. Tym razem nie będzie już pochwał. Dlaczego? Ścieżka przy Arkońskiej od szpitala do wiaduktu jest fuszerką pełną poprzecznych garbów. Jadą dziś rano do pracy poczułem się tam gorzej niż na niejednym leśnym trakcie. Nie wiem, czy był już odbiór techniczny tego odcinka. Jeśli nie było, to moim zdaniem nie powinien on zostać odebrany, a ścieżka powinna zostać położona na nowo.
Kilka zastrzeżeń mam też do odcinka pomiędzy Wojciechowskiego i Tatrzańską. Ale tam przynajmniej jest jakiś sensowny powód na nierówności: dojazdy do budynków mieszkalnych. Więc wybaczam. Ale tego co drogowcy zrobili obok wiaduktu wybaczyć nie mogę.