Niestety, z mojego dzisiejszego polowania na Perseidy płyną następujące wnioski:

  1. mieszkam za blisko miasta;
  2. było trochę chmur;
  3. nie mam obiektywu o dość dużej jasności i szerokim kącie
  4. aparat mi szumi;
  5. nie chciało mi się pojechać gdzieś dalej;

Coś tam jednak udało się złapać. Na 120 wykonanych zdjęć, 19 zawiera ślady przejścia, w tym niektóre po dwa lub więcej meteoryty. Z ciekawszych ujęć: