Korba rowerowa jest o tyle niewdzięcznym elementem, że osobom bez doświadczenia dość trudno ją zdjąć z suportu. Można zastosować metodę jak opisałem tutaj, ale lepiej posłużyć się specjalnym kluczem/ściągaczem upraszczającym cały proces.

Opisany ściągacz wygląda tak:

Składa się z 2 części:

  1. części wkręcanej w gwint wewnątrz korby
  2. śruby wypychającej oś suportu z korby


Używamy tego w następujący sposób:

  1.  Usuwamy osłonę i wykręcamy śrubę mocującą korbę w osi suportu 
  2. Wkręcamy ściągacz w korbę. Czasami trzeba użyć klucza, czasami wystarczy wkręcić ręką 
  3. Używając klucza wkręcamy dłuższą część ściągacza tak długo, aż korba zeskoczy z suportu. Korbę przytrzymujemy ręką 

I już. Cała operacja trwa kilka chwil i nie wymaga ani specjalnej siły, ani specjalnych umiejętności.

Uwaga, bywają korby o innym skoku gwintu wewnętrznego niż w ściągaczach dostępnych na rynku. Sam mam takie korby w dwóch rowerach marki Horizon. Tam pozostaje jedynie metoda "na przejażdżkę".