Rzadko kogoś chwalę, ale teraz nie mam wyboru, bo gest miły i profesjonalny. A konkretnie chodzi o firmę Bakoma i jej podejście do klienta.

Jakiś miesiąc temu żona kupiła 2 sztuki jogurtów Bakoma. Jogurty postały sobie 2 dni w lodówce, a po otwarciu okazało się, że 'jogurt właściwy' pokryty się piękną warstwą pleśni, choć do terminu przydatności do spożycia pozostał jeszcze tydzień. Żona się zeźliła i zareklamowała wadliwe jogurty. Dziś do naszych drzwi zapukał uśmiechnięty człowiek i wręczył 20 sztuk nowych jogurtów Bakoma.

Może w krajach zachodnich takie zachowanie producentów jest normą, ale u nas chyba jeszcze nie. A może się mylę? Tak czy inaczej, wielkie brawa za świetne załatwienie sprawy i zyskanie dwójki zadowolonych klientów. Brawo!