Tegoroczny urlop spędziłem dość aktywnie robią sobie i rodzinie małe "tour de Pologne" ze Szczecina w Małopolskę w dłuższym przystankiem pod Łodzią. I teraz będę Was męczył zdjęciami ;] Dziś po raz drugi sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej. Trafiliśmy tam przypadkiem w drodze powrotnej w stylu: "o patrz, ale ładne... jedziemy?" i suma summarum był to jeden z ciekawszych punktów naszej wyprawy. Szczerze? Z punktu widzenia turysty zainteresowanego ładnymi widokami, jest to lepsze miejsce niż przykładowo Jasna Góra.

Kalwaria Zebrzydowska

Kalwaria Zebrzydowska, lipiec 2010