Przysiadłem wczoraj wieczorem z aparatem do zdjęć krewetek w akwarium. I po raz kolejny stwierdziłem, że to ciężka praca. O ile problem oświetlenia samego akwarium udało się mi się rozwiązać w dość skuteczny sposób (dwie lampy błyskowe, parasolka refleksyjna, mały softbox i wyzwalacze radiowe) to ciągle nie mogę przezwyciężyć dwóch innych:

  • odbić na szybie
  • braku obiektywu makro (za namiastkę robi u mnie Tamron 55-200 ze zniszczoną soczewką +4D)

Wyszło co wyszło, poniżej kilka zdjęć moich krewetek Neocaridina heteropoda var. red (Red Cherry) i nowego nabytku Caridina multidentata aka Amano.

[gallery link="file" ids="987,986,985,984,983,982,981,980,979,978"]