Racicznice zmienne są u mnie już ponad trzy tygodnie i jak do tej pory mają się chyba całkiem dobrze. W niedzielę druga racicznica zamieszkała w akwarium wraz z rybami i krewetkami. Zaraz po włożeniu przyczepiła się do korzenia i zaczęła robić swoje. Aby nie było jej smutno, drugą racicznicę też umieściłem na korzeniu. Z ciekawostek, w związku z upałami, temperatura wody przez dwa dni wynosiła prawie 30 stopni celcjusza, lecz nie zauważyłem aby miało to większy wpływ na racicznice. Inna sprawa, że intensywnie napowietrzałem.

Z tematów innych niż małżowe:

  • Chyba trochę przesadziłem z nawozami i glony mają się zbyt dobrze. Odstawiłem nawożenie przy podmianach i CO2  z bimbrowni. CO2 powróci, ale na pewnie nie jako bimbrownia. Za dużo z tym zachodu. Najprawdopodobniej CO2 będzie z butli niskociśnieniowej typu spray i dzwonu zamiast kostki lipowej
  • Walczę z fosforanami. Obecnie mam w zbiorniku prawie 2 mg/l PO4 i to jest chyba główna przyczyna dużej ilości glonów na roślinach. Nawozy odstawione, częstsze podmiany. Jak nie pomoże, wypróbuję środki chemiczne wiążące fosforany.
  • Do obsady dołączył ślimak Anentome helena, czyli ślimak na ślimaki. Zatoczki trochę się namnożyły i mam nadzieję, że helenka pomoże w opanowaniu ich plagi. Z drugiej strony, jeszcze nie widziałam aby zaatakowała jakiegokolwiek zatoczka. Jest bardziej zainteresowana pokarmem dla krewetek niż świeżym mięskiem. Dziwne...
  • Młode krewetki z pierwszego rozrodu rosną jak na drożdżach i jest ich więcej niż początkowo sądziłem. Regularnie przesiadują na roślinach, filtrze i podłożu. Miło...
  • Straciłem kolejną dorosłą Red Cherry. Znów problem z wylinką i znów jest to samiczka która dopiero co nosiła jajeczka. Szkoda...