Rozrost stada i różne problemy
Krewetkom Red Cherry ich nowy domy chyba przypadł do gustu (a przynajmniej nie przeszkadza za bardzo). Dwie samiczki noszą już jajeczka pod odwłokami, więc za 3-4 tygodnie mogę spodziewać się pierwszego pokolenia neocardina heteropoda var. red z własnego chowu. Ciekawe, ile maluchów przeżyje i będzie miało szanse wejścia w dorosłość? Stopniowo zwiększam też obsadę roślinną i wymieniam podłoże na czarne.
Od trzech tygodni w akwarium działa też bimbrownia, czyli nawożenie dwutlenkiem węgla uzyskiwanym z cukru i drożdży spożywczych. Efekty już widać, bo rośliny wyraźnie przyspieszyły. Niestety, nie obeszło się bez problemów i mało co przez bimbrownię nie udusiłem wszystkich zwierząt w akwarium. Pierwszego dnia po nastawieniu nowego zacieru wytworzyło się tyle dwutlenku węgla, odciął on dostęp powietrza do tafli wody i w efekcie natlenianie. Po powrocie z pracy wszystkie ryby pływały przy powierzchni rozpaczliwie próbując zaczerpnąć powietrza, którego też nie było (warstwa dwutlenku węgla). Na szczęście włączenie napowietrzania uratowało sytuację. Teraz taka sytuacja już się nie powtarza, gdyż sterowana zegarem pompa napowietrzająca usuwa nadmiar CO2 znad powierzchni i z samej wody, dostarczając także tlen.
W ciągu dnia cykl napowietrzania wygląda następująco: 30 minut napowietrzania, godzina spoczynku. W nocy dwie godziny napowietrzania i dwie godziny spoczynku.