Nie miał facet kłopotu, kupił sobie akwarium
Moje akwarium się rozwija, ma pierwszych mieszkańców, drobne sukcesy, pierwsze niepowodzenia i małe tragedie. Sprawdziła się stara zasada: akwarystyka jest dla ludzi cierpliwych (i nie mających problemów finansowych). Ale do rzeczy, najlepiej krótko i zwięźle w postaci listy:
- Tanie filtry są tanie, bo są tanie. Generalnie, tandeta. Kupiłem coś co się nazywa Jebo 501 (kaskada 250l/h) za niecałe 12zł plus przesyłka na allegro. Głośne toto było puki się nie dotarło. Teraz nawet nie słychać zbytnio. Ale wkład filtracyjny to jakaś komedia. Na plastikowej ramce rozpięta wata perlonowa w dwóch warstwach a pomiędzy tym węgiel aktywowany. Wkład zapchał się po kilku dniach i obecnie filtr działa w wersji zmodyfikowanej: z filtra mechanicznego zrobiłem filtr mechaniczno-biologiczny. Komorę filtra wypełniłem kulkami ceramicznymi, a na końcówkę rury ssącej założyłem wyciętą gąbkę z filtra typu delfin. Gąbka obecnie robi za prefiltr i filtr mechaniczny, a ceramika za biologiczny (a w każdym bądź razie próbuje przez mój brak cierpliwości).
- Trzeba być cierpliwym, pozwolić akwarium spokojnie dojrzeć i wykształcić właściwą florę bakteryjną. A jak już flora się wykształca, to nie grzebać w filtrze! Ja przez swoje grzebanie chyba ze dwa razy zniszczyłem cierpliwie wyhodowane bakterie. Raz wymieniając zapchany wkład na świeży perlon, a później perlon na inny perlon. Efekt: skok NO2 z poziomu 0.2gl/l do prawie 2gl/w ciągu 48 godzin. Aby sprawę pogorszyć, skok NO2 nałożył się na zakup krewetek Caridina cf. propinqua 'Orange' i ich aklimatyzacji w zbiorniku. Sprawa skończyła się średnio: w ciągu 72 godzin padły 3 krewetki, przeżyły tylko dwie sztuki. Co będzie dalej z obsadą trudno powiedzieć, ale chyba nie najgorsze już za mną i zwierzakami. Pozbyłem się z dna wszystkiego co mogłoby gnić, ryby są na diecie (skromne karmienie raz dziennie), ponowne szczepienie filtra bakteriami, dwie podmiany wody, intensywne napowietrzanie i NO2 przestało rosnąć, a nawet zaczęło spadać. Następne zakupy fauny akwariowej nie wcześniej niż za 2-3 tygodnie. Powoli uczę się cierpliwości.
- Pomimo tych wszystkich problemów, ryby mają się dobrze. Neony inessa i kardynałki chińskie fajnie się dogadują, czasami tworzą nawet jedną ławicę. To lepsze niż telewizor.
- Niektórzy sprzedawcy powiedzą wszystko by tylko sprzedać towar. Przykładowo, pewien sprzedawca zachwalał krewetki Orange jako łatwe do rozmnażania. Jaaaasne....
- Glony są denerwujące
- Gdzieś złapałem zatoczka. Na razie widuję jednego. Jak wystąpi wysyp się to zobaczy co dalej
- Krewetki są fantastyczne (o ile żyją w akwarium dość długo by się nimi nacieszyć)
- Od 24h nic mi w akwarium nie padło, więc jestem dobrej myśli ;]
