Jakiś czas temu (rok, dwa) polski internet zawżał. Na mocy prawa prasowego strony internetowe musiały być rejestrowane w sądzie jako czasopisma. Z tym wiązały się obowiązki i odpowiedzialność i tak dalej i tak dalej. Już myślałem, że sprawa umarła śmiercią naturalną, a tu prosze bardzo. Otwieram onet i widzę, że temat powraca. Otóż Onet powołując się na Rzepę pisze:

"Rzeczpospolita" ostrzega, że możliwe, iż wynikiem tych zmian będzie przymus obowiązkowej rejestracji większości stron "www", jeśli w myśl nowelizacji zostaną one uznane za publikacje prasowe.

W przypadku braku rejestracji, sąd będzie mógł nałożyć karę na osobę prowadzącą stronę internetową - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Jak czytamy w serwisie VaGla.pl, w nowelizacji zmieniono definicję "prasy", zmieniono definicję "dziennika" i definicję "czasopisma" oraz definicję "wydawcy". wprowadzono przepisy, które mówią, że "publikacje prasowe ukazujące się wyłącznie w formie elektronicznej podlegają rejestracji...". Jak czytamy dalej w serwsie, w uzasadnieniu projektodawca zawarł "enigmatyczne tłumaczenie, że blogów ta regulacja ma nie dotyczyć". Jak jednak zauważa serwis, pojęcie "blog" nie zostało nigdzie zdefiniowane.

I zadaję sobie pytanie: czy szanowni politycy nie mogą choć na raz na jakiś czas się postarać? Pomyśleć? Skonsultować się z kimś kompetentnym jeśli sami tacy nie są? Mam nadzieję, że ktoś szybko to poprawi i będzie można zapomnieć o sprawie...