Świat stanął na głowie. A może jednak nie?
Czytuję od pewnego czasu blog Zawsze Kwadrat prowadzony przez Rudolfa. Zwykle z zainteresowaniem, bo blog ciekawy, Rudolf ma przyjemny sposób pisania i porusza interesujące mnie tematy. Wczoraj Rudolf popełnił wpis pod tytułem "Fotografia nocna - świat stanął na głowie" w którym to odnosi się do pewnego artykułu i krytykuje go w dość ostry sposób. Zaciekawiony krytyką przeczytałem opisywany artykuł i ...
Zwykle nie wdaję się w polemikę, tym razem nie dałem rady i postanowiłem coś napisać. Rudolfie, od kogoś prowadzącego blog na tak wysokim poziomie oczekuję kilku rzeczy, w tym czytania ze zrozumieniem! Serio. Nie będę odnosił się do wszystkich twoich cytatów z oryginału, ale większość z nich jest wyrwana z kontekstu.
W skrócie:
- nie każdy jest tak obeznany w temacie jak Ty. Ewidentnym targetem tego artykułu są osoby mało obecnane z fototechniką. Dla takich osób fakt, że w ciemnościach nie działa autofocus może być zupełną nowością. Także informacja, że gdy jest ciemno zwykły światłomierz odmawia posłuszeństwa nie jest każdemu znana
- gdybyś do cytatu odnośnie ustawiania najwyższego ISO i przysłony dodał zdanie poprzedzające
"Working in manual is essential, and limiting the duration of the test exposures is wise, as they will be long"
stałoby się jasne, że autor piszę o zdjęciu testowym. Czyli tym, na podstawie którego ustawimy finalną ekspozycję. W końcu trzeba sobie jakoś radzić bez światłomierza przystosowanego do zdjęć nocnych (który swoje kosztuje)
- jeśli nie mam obiektywu ze skalą odległości, nie mogę ustalić hiperfokalnej i nie posiadam odpowiedniego światłomierza to nie powieniem robić zdjęć w nocy? Rudolfie, proszę, nie rób z tego zajęcia wyłącznie dla fotograficznych geeków z potężnym instrumentarium
Odpowiadając na Twoje ostatnie pytanie z wpisu: jest średnio, artykuł jest średni, świat ma zamiar się wywrócić, ale nie jest tak źle jak postulujesz. Target to bardzo popularne słowo i tworzy się tak, aby target zrozumiał.