Przerwa techniczna jeśli można tak powiedzieć
Mam chyba pecha do hostingu. O 'przygodach' w nazwa.pl już pisałem, wczoraj i dziś z rana posłuszeństwa odmówił serwer obecnego providera zza Wielkiej Wody. Obciążenie niby niewielkie, a co chwila 'Internal Error 500' lub kosmiczny czas oczekiwania na odpowiedz apache. Jakże miła osoba z supportu odpisała (w wolnym tłumaczeniu) 'nie wiemy o co biega, też to widzimy, będziemy patrzeć'. No i chyba popatrzeli, bo w sumie naprawili, a przynajmniej poprawili i wygląda na to, że teraz działa normalnie. Ok, trochę pomogłem serwerowi włączając WP Super Cache. Zobaczymy co się będzie działo później...
Z innych informacji parafialnych, zrobiłem ostatnio upgrade Wordpress'a do wersji 2.7.1 (poprzednio coś w okolicach 2.5.1). I co? I nic. Wszystko działa, a przynajmniej tak się wydaje. Od strony czytelnika nic się nie zmieniło, od strony zarządzania blogiem autorzy WP zrobili generalną zmianę interface'u użytkownika. Czy na lepsze, jeszcze nie wiem, trzeba będzie najpierw się przyzwyczaić.
PS. Serwer dalej ma czkawkę. Support twierdzi, że (w wolnym tłumaczeniu) 'wiemy trochę więcej, albo nie wiemy nic i mamy to gdzieś'. Ech... Zostaje tylko czekać na poprawę sytuacji.