Ostatni miesiąc na tym blogu minął raczej pod znakiem stagnacji: zero postów przez cały miesiąc. Miałem jednak dobry powód aby milczeć: sporo się pozmieniało w moim życiu.

Po pierwsze, przeprowadziłem się (specjalnie nie użyłem wyrażenia "kupiłem mieszkanie", bo z przyczyn formalnych jeszcze nie kupiłem, choć kupię w najbliższym czasie). Mieszkanie w Szczecinie oddałem bratu a sam spakowałem rodzinę i od 6 grudnia mieszkam w Dobrej (jakieś 15km od centrum Szczecina). Jeśli ktoś się nie orientuje, to Dobra jest wsią. Innymi słowy, zamieniłem miasto na wieś. W dodatku, w nowym mieszkaniu nie mam internetu. I wiecie co? Bez internetu da się żyć! Nawet nie jest to takie trudne, choć średnio raz na tydzień bywa lekko uciążliwe.

Życie na wsi ma też pewne zalety. Cisza, spokój, natura... Z jednej strony mieszkania okna wychodzą na drogę i kilka kilometrów pól, a z drugiej na las. Praktycznie codziennie widuję sarny, lisy, dziki. Dziki są nawet na tyle beszczelne, że niszczą nocą trawnik przed blokiem i podchodzą pod parking. I to mi się podoba!

I to chyba tyle.... Powoli tworzę kilka postów na różne tematy, do zobaczenia za jakiś czas...