Miały w Szczecinie odbyć się targi fotograficzne. Alleluja! Targi jednak się nie odbyły, podejrzewam, że zabrakło wystawców. O odwołaniu targów nie wiedziałem, na miejsce pojechałem, zawiodłem się. Zamiast targów odbyła się tylko wystawa pokonkursowa V Międzynarodowego Konkursu Fotografii Kolejowej Szczecin 2008 zorganizowana przez Szczecińskie Towarzystwo Fotograficzne.

Ok, jak już byłem na miejscu, to chociaż obejrzałem wystawę pokonkursową. Zdjęcia były różne. Jedne lepsze, drugie gorsze i nie licząc kilku wyjątków, trzymały zbliżony poziom. Dominowała czerń i biel, parowozy, stacje kolejowe. Było kilka ciekawych pomysłów na zdjęcie. Niestety, te najciekawsze pomysły zostały moim zdaniem spaprane na etapie kadrowania i sposobu prezentacji. Nie twierdzę, że sam zrobił bym je lepiej. Gdybym to jednak ja je zrobił, nie wysłałbym ich na żaden konkurs.

Nie o tym jednak chciałem pisać. Oglądając zdjęcia i coraz bardziej przestawiając umysł na parowozy, kłęby pary i dymu, tory i zwrotnice, stanąłem przed zdjęciem które mnie rozbroiło i było bezpośrednią przyczyną tego wpisu. Oto, pośród wszystkich czarno-białych, parowozowo-dymowych i torowo-zwrotnicowych zdjęć pojawia się to jedno! Oto podpis "Miłośniczka kolei" (czy coś w tym guście), na drugim planie widzimy zwykły żółto niebieski skład osobowy. Na pierwszym planie widnieje blond modelka zwrócona w stronę wspomnianego pociągu, ergo obserwujemy ją od tyłu. Modelka ma na sobie zwiewną sukienkę (do tej pory na zdjęciu wszystko jeszcze gra) dziwnie zawiniętą i uniesioną w taki sposób, że całe udo i pośladek (swoją drogą zgrabny i powabny) "wbijają" się w kadr w siłą wodospadu. Wymiękłem. Nie będę krytykował autora, zdjęcie nie należy do najgorszych. Spytam się tylko: kto do cholerci jasnej wybierał zdjęcia do tej wystawy i kto podjął decyzję o umieszczeniu go w takim miejscu? Moim zdaniem to zdjęcie zepsuło całą wystawę. Proszę SFT, następnym razem nie umieszczajcie takich zdjęć w otoczeniu tych wszystkich parowozów, bo to nie wypada....

Aj, jak już mi się na krytykę zebrało... Dziś odbywa się w Szczecinie I Maraton Fotograficzny Pogodno 2008. Ogólnie to dobrze, coś się dzieje, jest ruch w interesie. Myślałem aby może się zabawić i wystartować, ale jak przeczytałem ten punkt regulaminu: "Zgłoszenie  zdjęć  do  konkursu  jest  równoznaczne  z  przekazaniem  nieodpłatnych  praw autorskich na rzecz organizatora konkursu.", dałem sobie spokój. Osobie piszącej ten regulamin proponuję dłuższy urlop i choćby pobieżną lekturę ustawy o prawie autorskim. Gdyby ten punkt regulaminu głosił choćby: "Zgłoszenie zdjęć do konkursu jest jednoznaczne z nieodpłatnym przekazaniem praw do wykorzystania zdjęć przez organizatora konkursu w dowolnym celu". Niby to samo, ale nie do końca....