Właśnie. Czy w ZUS można normalnie? Na tak postawione pytanie część osób która miała styczność z tą instytucją pewnie odpowie: nie. Ja też tak uważałem, lecz w piętek częściowo zmieniłem zdanie.

Zacznijmy od początku. Prowadzę firmę, więc co miesiąc odprowadzam do ZUS pewną kwotę pieniędzy. Pieniędzy, których pewnie nigdy w życiu nie zobaczę. Ale mus to mus, więc płacę i nie marudzę za bardzo. Do tej pory miałem to szczęście, że płaciłem stawkę "promocyjną" (w sumie około 300zł miesięcznie). Promocja jednak się skończyła i czas płacić pełną najniższą stawkę (około 740zł). Zakładałem, że skoro kończy się promocja, to raz wyślę ZUS-DRA i będę miał problem deklaracji z głowy (skoro tylko zmieniają się stawki). Okazało się, że nie jest to jednak takie proste. Przez przypadek, odbierając druki deklaracji ZUS-DRA, dowiedziałem się, że nie wystarczy zacząć płacić więcej. Najpierw trzeba się wyrejestrować, później zarejestrować ponownie, raz wypełnić DRA i dopiero wtedy można płacić co się ZUS należy. Moim zdaniem absurd. Gdy podzieliłem się tą myślą z osobą wydającą druki, zostałem odesłany na salę obsługi klientów.

Pani z sali obsługi klientów potwierdziła schemat: wyrejestrować, zarejestrować, zadeklarować, płacić. Zadałem pytanie:

A nie można jakoś tak normalnie?

Okazało się, że można. Pani stwierdziła, cytuję:

Skoro Pan tak marudzi to mogę zrobić to za Pana.

Tak też się stało. Dwie minuty klepania w klawiaturę, cztery wydruki, trzy podpisy i już. Nawet nie muszę ZUS-DRA wypełniać. Tylko płacić.

Z tej przygody wyciąganałem prosty wniosek: nawet w ZUS można normalnie i bez wypełniania zbędnych papierów, tylko najpierw trzeba się spytać.