Firefox 3RC1: wrażenia
Na próbę zainstalowałem najnowszą wersję Firefox'a, czyli Firefox 3.0RC1.

Tak w ramach poznawania przyszłego wroga w dziedzinie web development. Wiele nie oczekiwałem, trochę więcej dostałem. Ale po kolei:
- Uruchamia się wyraźnie szybciej od poprzednika. Nie jest to może wielki skok, ale zauważalny
- Znacznie lepiej radzi sobie z zarządzaniem pamięcią, co było wielką bolączką FF2, dla którego 200MB pamięci rzeczywistej i drugie tyle wirtualnej było czymś zupełnie normalnym. Firefox 3 zadowala się połową tej wartości. Wielki plus.
- Lekkie odświeżenie wyglądu. Brak rewolucji i bardzo dobrze.
- W pasku adresu pojawia się teraz sympatyczna gwiazdka: jeśli jest złota, dana strona znajduje się już w zakładkach. Bardzo dobre rozwiązanie, wiele razy zdarzyło mi się dodawać tą samą stronę do zakładek po kilka razy
- Dla stron szyfrowanych, nazwa certyfikatu pojawia się przy pasku adresu
- Zabrakło zielonej strzałki przejścia do strony/przeładowanie strony przy pasku adresu. Jakoś się do niej przyzwyczaiłem...
- Rozwijana lista historii przeglądanych stron z paska adresu zawiera teraz ikony i każdy adres składa się z 2 linii: tytułu i adresu. Co do tej opcji mam ambiwalentne uczucia: wygląda ładnie, ciekawe jak będzie z funkcjonalnością
- Podobno FF3 jest szybszy od poprzednika... Możliwe... Wydaje się być szybciej, ale nie wykluczam siły autosugestii.
- W dalszym ciągu nie przechodzi testu ACID3. Osobiście mnie to nie rusza...
- Nie działa większość rozszerzeń. Na szczęście, w sieci można znaleźć bety działające z FF3 większości z nich (szukałem i znalazłem: Mouse Gestures, FireFTP, Firebug). Więc nie jest tak tragicznie.
I to chyba tyle jeśli chodzi o pierwsze spojrzenie na Firefox 3. Mi się podoba. Szczególnie z powodu lepszego zarządzania pamięcią.