Męczarnie zaokrąglonych rogów
Tak naprawdę "zaokrąglone rogi" są tylko pretekstem do tego posta. Ale zacznijmy od początku. W zeszłym tygodniu coś mi się ubzdurało, aby pewną aplikację internetową nad która pracuję ponad 2 lata troszkę odmłodzić i zrobić trendy. Innymi słowy dodać zaokrąglone rogi. Wiadomo, produkt sprzedają hasła typu "Web 2.0" i inne tego typu marketingowe bzdury. Poczytałem, pobrałem bibliotekę JS Nifty i zabrałem się do roboty. Chwila błądzenia i proszę, div się ślicznie zaokrąglił... Super można by powiedzieć. Chwilę później zaokrąglił się kolejny div i tak dalej. Popatrzałem na to z dystansu, policzyłem ile czasu zajęłoby przerobienie całej aplikacji i przywróciłem poprzednią wersję z CVS. Może kiedyś wrócę do tego pomysłu, ale jeszcze nie teraz: za dużo "bierzączki" i za mało czasu.
Przechodzimy do sedna. Jeśli ktoś się nie interesował tym jak powstają zaokrąglone rogi na stronach WWW, to wyjaśniam: szkół jest kilka:
- z obrazkami
- z ręcznym dodawaniem elementów przed i po zaokrąglanym elementem, które to elementy mają inną szerokość i "udają" zaokrąglenie
- JavaScript automatycznie renderujący dodatkowe elementy po załadowaniu strony
- niestandardowe wpisy w CSS które działają tylko w wybranych przeglądarkach
- i pewnie coś innego też by się znalazło
Anyway... Tyle sposobów, a każdy mniej elegancki od poprzedniego. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że sprawę zaokrąglonych rogów rozwiązuje CSS3. Ok, rozumiem, nie ma jeszcze wersji finalnej CSS3. Ale.... Założenia CSS3 to który rok? 2001? Przez te cholera jasna 7 lat przeglądarki mogłyby się dorobić obsługi zaokrąglonych rogów!! Skoro całość może załatwić kilka kilobajtów JavaScript, to jaki to problem przenieść to do silnika przeglądarki.... szkoda słów i tylko żal zadek ściska....