W telewizji reklamują czekoladę. Nic w tym dziwnego. W końcu reklama dźwignią handlu. Mnie natomiast interesuje inny aspekt czekolad: czy tylko ja odnoszę wrażenie, że producenci czekolad za wszelką cenę chcą nas, konsumentów, przekonać, że czekolady mleczne są lepsze od zwykłych (z normalną zawartością mleka), czyli deserowych, gorzkich i tak dalej. Przy czym, nie piszę tutaj o czekoladzie z orzechami, ani o nadziewanych. Piszę o normalnej tabliczce czekolady. 95% reklam czekolad (nie poparte żadnymi badaniami) to reklamy czekolad mlecznych, w których więcej mleka w proszku niż kakao.

Ja "bardzo przepraszam", ale dla mnie, czekolady mleczne są niedobre. Mdłe, bez wyrazistego smaku. Po prostu kiepskie w porównaniu ze zwykłą czekoladą w której proporcje kakao i mleka zostały zachowane. Dlaczego więc producenci czekolad koniecznie przekonują Nas do czekolad mlecznych?

Odpowiedź jest prosta: czekolada mleczna to większy zysk. Co jest w końcu tańsze: mleko w proszku, czy ziarno kakaowca? Mleko w proszku i to kilkanaście razy. Wystarczy więc przekonań społeczeństwo, że czekolada mleczna jest lepsza, a oba typy czekolad sprzedawać w podobnych cenach. I biznes się kręci....