• Weathergirl Weather Station

    Weathergirl Weather Station jest stacją pogodową, która pokazuje prognozę pogody w sposób nieco odmienny od innych urządzeń tego typu. Oprócz danych wyświetlanych w tradycyjny sposób, na ekranie widoczna jest ikona w kształcie sylwetki kobiety, która jest ubrana odpowiednio do spodziewanych warunków pogodowych.

    Dostępne jest 15 różnych graficznych odsłon przewidywanej pogody. Poza tym wyświetlana jest temperatura wewnątrz i na zewnątrz budynku, a także wilgotność powietrza. Dodatkowo, urządzenie wyświetla aktualny czas, który jest automatycznie ustawiany drogą radiową. Weathergirl Weather Station można kupić za około 70$. W zestawie znajduje się również podstawka oraz jeden czujnik meteorologiczny. Urządzenie może zbierać dane bezprzewodowo z 3 różnych sensorów, oddalonych maksymalnie o 100 metrów. Sprzęt zasilany jest 2 bateriami AAA.

    swgirl.jpg

    swgirl2.jpg

  • Tłumacz przy kopaniu rowów

    staff.png
  • Na wesoło

    Rozmawia dwóch fotografików

    - byłem wczoraj na imprezie, poznałem fajną dziewczynę...
    - no i co dalej?
    - no poimprezowaliśmy trochę, potem poszliśmy do mnie...
    - no no....
    - usiadła na łóżku, zaczeła się powoli robierać...
    - ymmmm
    - więc wziąłem ten średni format co ostatnio kupiłem i robię foty, potem...
    - NO CO TY! masz nową puszkę... z jakim szkłem ....!

  • Rikaline EverMore

    Trochę przewrotnie, wpis z komentarzem do kategorii zdjęcie bez komentarza...

    rikaline.jpg

    Oto GPS z datalogerem firmy Rikaline Evermore. Prosta sprawa. Co jednak trzeba zrobić gdy musi się wgrać nową wersję firmware? Laik odpowie: podłączyć kabelek i wgrać. Sprawa nie jest jednak tak oczywista. Najpierw trzeba urządzenie rozkręcić (zrywając przy tym plomby), odłączyć kabelek od płytki z modułem GPS, wgrać nowy firmware, podłączyć kabelki w środku i złożyć urządzenie. Głowę ogolić komuś kto wymyślił taki sposób upgrade'u firmware!

  • Bug Labs - zbuduj własny gadżet

    ph_bug_group_med.jpg

    Bug Labs można określić jako klocki lego dla dorosłych. Jest to zestaw w pełni programowalnych modułów, z których można stworzyć urządzenie odpowiadające indywidualnym potrzebom użytkownika. Każdy z modułów wchodzących w skład zestawu, ma dostęp do jednej lub więcej usług sieciowych. Poszczególne części pasują do siebie, więc można złożyć z nich jedno urządzenie, a następnie zaprogramować według własnych upodobań.

    BUGbase, to podstawowa część zestawu, do której dopasowujemy poszczególne moduły. Urządzenie oparte na systemie Linux, posiada 128MB RAM, wbudowane Wi-Fi, USB, wejście typu Ethernet oraz mały ekran LCD. Każdy BUGbase posiada 4 złącza umożliwiające podłączenie rozszerzeń BUGmodules.

    Przykładowa konfiguracja może wyglądać następująco: urządzenie wyposażone w GPS i aparat cyfrowy, który automatycznie publikuje fotografie na jednym z serwisów wymiany zdjęć. Kilka linijek dodatkowego kodu wystarczy, aby zintegrować aparat z portalem Flickr.

  • Saitek Cyborg Keyboard

    Firma Saitek przedstawiła nowy produkt skierowany do graczy – klawiaturę Cyborg Keyboard. Urządzenie dysponuje podświetleniem w kilku kolorach. Dodatkowo można kontrolować jasność podświetlenia, tak, że każdy będzie mógł swobodnie dostosować klawiaturę do własnych potrzeb i upodobań.

    Dodatkowo, istnieje możliwość podświetlenia tylko wybranych klawiszy. Ponadto klawiatura wyposażona jest w dotykowy panel kontrolny oraz 12 programowalnych przycisków. Klawisze najczęściej używane w grach są pokryte metalem, co prawdopodobnie w znaczący sposób wpłynie na ich trwałość. Gracze z pewnością docenią też złącza na mikrofon i słuchawki oraz regulację podstawki pod nadgarstki.

     

    cyborg_keyboard.jpg

    Dane na teamt ceny i dostępności Cyborg Keyboard na razie są niedostępne.

  • Nieśmiertelny

    Za JoeMonster.org:

    "Mam znajomego który para się rycerstwem, czyli ma miecz, zbroję, kolczugę i inne narzędzia do zabijania. Razem ze swoim bractwem organizują pokazy walk inscenizacje bitew itp.
    Pewnego razu wracał z treningu, miał założona kolczugę, na to kurtka i miecz na plecach. Szedł sobie spokojnie ulica i nagle wyskoczył do niego jakiś ćpun.
    Ćpun, jak to ćpun, kasy chciał, a że rycerze ćpunów nie lubią, powiedział mu:
    - Spie**alaj.
    Napastnik na to wyciągnął nóż i dźgnął go w brzuch. Musze jeszcze dodać, że narkoman zrobił oczy jak spodki, no bo wsadził kosę w brzuch człowiekowi a ten nic (kolczuga). Rycerz amator był już wkurzony i dobył miecza. Narkoman widząc to, przeraził się niesamowicie i krzyknął:
    - O ku**a, nieśmiertelny! - i uciekł z miejsca zdarzenia.
    "

  • Eye-Fi: Karta SD w WiFi

    Zwiększa się tendencja do rezygnacji z przewodów w różnego rodzaju urządzeniach elektronicznych. Najnowsza karta SD Eye-Fi sprawia, że użytkownik może przesyłać pliki bezpośrednio z karty do internetu, gdy tylko urządzenie wyposażone w nią, znajdzie się w zasięgu emitera sygnału Wi-Fi.

    Aplikacja pozwalająca na przesyłanie zawartości karty uruchamia się automatycznie, gdy Eye-Fi znajdzie się w zasięgu hotspotu Wi-Fi. Pliki mogą być przesyłane wprost do sieci, do serwisów służących do wymiany zdjęć, takich jak Flickr, Snapfish oraz Facebook, jak również na dysk komputera. Proces przesyłania obrazów zachodzi z wykorzystaniem serwerów Eye-Fi.

    Urządzenie wyróżnia się na tle innych systemów dostępu do Wi-Fi, stosowanych w aparatach. Dzięki aplikacjom zastosowanym przez Eye-Fi, wysłanie zdjęć do internetu jest szczególnie łatwe. Niestety, karta nie ma dostępu do komercyjnych access pointów, jak te spotykane w większości hoteli. Cena Eye-Fi o pojemności 2GB wynosi 100$.

  • FOTO - Recenzja pisma

    Tak się złożyło, iż nie dalej jak kilka dni temu wpadł mi w oko egzemplarz czasopisma "FOTO". Prasy fotograficznej, ani innej "specjalistycznej" z założenia nie kupuję ani nie czytam, ale w związku z brakiem innego zajęcia zerknąłem co jest w środku z zamiarem przeczytania od deski do deski. Jak pisałem, innego zajęcia nie miałem, a wolnego czasu bardzo dużo. Pozwolę sobie popełnić więc kilka słów na temat tego periodyku.

    Pierwszą myślą po przewertowaniu gazety było: "cholera, jaki jest właściwie target tego czegoś?" Pismo niby aspiruje na pismo dla zaawansowanych amatorów, profesjonalistów i artystów. Tylko co w takim piśmie robi tandetny i lecący po ogólnikach artykuł opisujący znaczenie ogniskowej w fotografii z którego nawet amator nie wyniesie nic ciekawego? Trzy strony tekstu, kilka zdjęć i ogólniki typu: długa ogniskowa skraca perspektywę i zmniejsza głębię ostrości (co oczywiście nie do końca jest prawdą, ale trudno). Absolutnie nie pasuje do aspiracji tego czasopisma.

    To jednak nie koniec "atrakcji". Kilka stron newsów, kilka artykułów które pominąłem i przechodzimy do meritum. Otóż magazyn FOTO lubi tak z pół swojej objętości poświęcić na "ciekawe" zdjęcia. Fakt, kilka zdjęć było interesujących i nawet zawiesiłem na nich oko póki nie otworzyłem strony ze zdjęciami człowieka (podobno liczącego się fotografa, ale nie pamiętam) z sesji w Maroku. Pojechał tam, bo chciał coś tam uchwycić. Idea szczytna. A co z wykonaniem? Proszę sobie wyobrazić, że robimy zdjęcia w jakimś ciekawym (z polskiego punktu widzenia) miejscu, następnie otwieramy program graficzny, ładujemy zdjęcie i rozmywamy je ile "fabryka dała". W efekcie otrzymujemy rozmyte plamy na rozmytych plamach. I tak 12 razy. Przykładowe zdjęcie mojego autorstwa w tej konwencji poniżej:

    sample.jpg

    Ja przepraszam, ale to ma być fotografia z ciekawego miejsca? 12 rozmytych plam? Bez przesady...

    OK, kończę wylewanie żalu na periodyk FOTO. Jestem bardzo zadowolony, że nie wydałem na niego pieniędzy, gdyż byłaby to totalna strata. Tak samo, nikomu nie polecam lektury. Panowie, poprawcie się, proszę!!

  • Królikarnia, Warszawa

    Warszawa, Królikarnia

    Warszawa, Królikarnia

    Warszawa, Królikarnia, październik 2007